Wchodzimy bowiem w nową rzeczywistość, w której Unia Europejska zaczyna nakładać własne podatki – coś, co jest nie tylko sprzeczne z dotychczasową polityką traktatową, ale i z samą logiką Wspólnoty. Mówimy o całym pakiecie tzw. europodatków, wśród których pojawia się choćby opłata klimatyczna – ETS, czyli de facto podatek od powietrza – oraz drastyczne podniesienie kosztów za każdy kilogram opakowań nienadających się do recyklingu, z niespełna jednego euro do dwóch. A to dopiero początek. Te pieniądze nie trafią do narodowych budżetów, lecz bezpośrednio do Komisji Europejskiej, co oznacza jedno: krok po kroku przesuwamy się w stronę quasi-państwa europejskiego, w którym Polska zaczyna być traktowana jak prowincja, a nie równoprawny członek Wspólnoty – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, Jacek Ozdoba, w rozmowie z dziennikarzem „Naszego Dziennika”.