Zmiany w wymiarze sprawiedliwości są niekonstytucyjne. Sędzia Z. Drożdżejko: Przypomina mi się czas komunizmu w Polsce, kiedy nadawano patetyczne słowa działaniom, które były tego zaprzeczeniem
Dwie kluczowe ustawy dotyczące wymiaru sprawiedliwości trafiły do sejmowych komisji, ale kierunek prac budzi obawy środowiska sędziowskiego. Jak podkreśla sędzia Zygmunt Drożdżejko, który był gościem „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, proponowane zmiany będą w rezultacie prowadzić do głębokiej ingerencji politycznej w funkcjonowanie sądów – w tym w skład Krajowej Rady Sądownictwa.
Pierwszym z omawianych przez gościa „Aktualności dnia” projektów jest tzw. ustawa dotycząca przywracania prawa do niezależnego i bezstronnego sądu, która została skierowana do komisji sejmowej. Komisja zadecydowała o przeprowadzeniu wysłuchania publicznego 10 lutego. Zdaniem Zygmunta Drożdżejko już sama konstrukcja projektu pokazuje, że nie o praworządność tutaj chodzi. Jak mówi, pod hasłami „przywracania praworządności” kryją się rozwiązania, które doprowadzą do upolitycznienia sądów.
– Mi osobiście przypomina się czas komunizmu, socjalizmu w Polsce, kiedy nadawano bardzo patetyczne słowa pewnym działaniom, które były tego zaprzeczeniem. (…) Uważam, że w ogóle mówienie o ustawie o przywracaniu prawa do niezależnego sądu, którym posługuje się ministerstwo, tak naprawdę w istocie rzeczy jest przywracaniem wpływu kolegów ministra sprawiedliwości w sądach, ponieważ ta ustawa, która jest skonstruowana, jest całkowicie niezgodna z konstytucją. W zasadzie to tam trudno znaleźć jakiekolwiek elementy, które byłyby zgodne z konstytucją – zauważa sędzia.
Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP” zwraca uwagę, że zamiast wzmacniać polskie sądownictwo osłabia się je, pozwalając na głęboką ingerencję personalną. Kluczowym problemem – w ocenie gościa „Aktualności dnia” – jest naruszenie konstytucyjnych gwarancji nieusuwalności i nieprzenaszalności sędziów, bo te mechanizmy są po to, by chronić obywateli przed naciskami politycznymi.
– Zgodnie z art.180 Konstytucji sędziowie są nieusuwalni i nieprzenaszalni. W związku z czym wszystkie te ustawy w sposób oczywisty, jawny, rażący łamią konstytucję. Łamią zasadę niezawisłości sędziego. Bez gwarancji nieprzenaszalności i nieusuwalności sędziego nie ma sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości. […] Złamanie raz tej zasady spowoduje, że będzie ona łamana wielokrotnie – dodaje.
Sędzia wskazał również, że sytuacja praworządności w Polsce była omawiana z przedstawicielami Komisji Weneckiej.
– Mieliśmy spotkanie z przedstawicielami z Komisji Weneckiej na temat ustawy o usuwaniu sędziów. (…) Oczywiście nie wiem, jaka będzie opinia Komisji Weneckiej, natomiast muszę z satysfakcją powiedzieć, że mieliśmy możliwość (…) przekazania informacji o łamaniu prawa, podstawowych zasad demokracji, podstawowych zasad sprawiedliwego, rzetelnego procesu w Polsce, czego przykładem jest tutaj chociażby sprawa księdza Olszewskiego, który – powiedzmy sobie szczerze, biorąc pod uwagę stan polskiego wymiaru sprawiedliwości – nie będzie miał prawa do rzetelnego procesu. Ja w to wątpię, czy tak się stanie. Tak samo to dotyczy tych urzędniczek. Widzimy, co się dzieje w sprawie pana Romanowskiego. Sędzia, który uchylił Europejski Nakaz Aresztowania został odsunięty od sprawy. Dlaczego? Bo odmówił żądaniu ministra sprawiedliwości – co oczywiście wpisuje się w politykę ministra, w politykę całego rządu, które zapowiadało pewne rozliczenia – ale okazuje się, że bez złamania prawa tych rozliczeń się nie da zrobić. Tym bardziej, że najprawdopodobniej nie wiadomo z czego mają być rozliczani – mówi gość Radia Maryja.
Drugim ważnym wątkiem rozmowy w „Aktualnościach dnia” była ustawa dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa. Projekt również trafił do komisji, jednak – jak zaznacza prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP” – na tym etapie brakuje jasnych informacji o dalszym trybie prac. Jednocześnie sędzia przestrzega przed rzeczywistym celem zmian.
– Obywatele i społeczeństwo polskie znalazło się w bardzo trudnej sytuacji. Można powiedzieć, że niestety, ale Ministerstwo Sprawiedliwości w celu ochrony prywatnych interesów (…) postanowiło poświęcić społeczeństwo po to, żeby wywalczyć swoje. (…) Proszę zwrócić uwagę [przyp. red.] na konstrukcję tej ustawy. Okazuje się, że mają być usuwani sędziowie skąd? Z Sądu Najwyższego, z wyższych instancji. Natomiast sędziowie rejonowi, ta główna grupa, ma być nieusuwalna. Dlaczego? Dlatego, że ktoś pracować musi. Ta ustawa nie jest tworzona po to, żeby te osoby, które walczyły z poprzednim rządem, pracowały. Nie. To jest po to, żeby one mogły objąć stanowiska w wyższych instancjach, aby objąć stanowiska w Sądzie Najwyższym, aby objąć stanowiska w Sądzie Apelacyjnym, aby objąć stanowiska w Sądzie Okręgowym. (…) Po to usuwa się sędziów [przyp. red.] żeby zrobić miejsce dla swoich sędziów, dla kolegów ministra sprawiedliwości – zauważa Zygmunt Drożdżejko.
Cała rozmowa z sędzią Zygmuntem Drożdzejko dostępna jest [tutaj].
CZYTAJ TAKŻE
Upolityczniona prokuratura wkroczyła do KRS
radiomaryja.pl



