
Dr M. Skwarzyński o areszcie ks. M. Olszewskiego: Nie chodzi o to, żeby powiedział prawdę. Chodzi o to, żeby powiedział to, czego oczekuje przesłuchujący
Jeżeli nie daje się mu pożywienia przez pierwszych 60 godzin od zatrzymania, jeżeli nie daje mu się wody pitnej, nie pozwala skorzystać z toalety, nie pozwala skontaktować z jego obrońcą, to do czego to miało zmierzać? Do tego, żeby właśnie w sądzie ks. Michał Olszewski ze zmęczenia, z uwagi na takie potraktowanie, zaczął coś mówić. Taki areszt wydobywczy ma złamać każdego, żeby zaczął coś mówić. Nie chodzi o to, żeby powiedział prawdę. Chodzi o to, żeby powiedział to, czego oczekuje przesłuchujący – powiedział pełnomocnik ks. Michała Olszewskiego, dr Michał Skwarzyński, we wtorkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
We wtorek przed Sejmem odbył się protest w obronie ks. Michała Olszewskiego, który przebywa w areszcie. Kapłan został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW 26 marca w ramach śledztwa ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Później okazało się, że był nękany, odmawiano mu wody i żywności.
– Niestety ksiądz Michał Olszewski stracił 15 kilogramów, więc każdy sobie może wyobrazić, jaki to jest stan zdrowia. To jest człowiek, który jest odizolowany w tzw. celi „N”, czyli dla więźniów niebezpiecznych. Ma godzinę dziennie możliwości wyjścia na spacer. Każde jego wyjście jest obwarowane bardzo niekomfortowymi sprawdzeniami, czy czegoś nie przemyca, czy mógłby zaatakować strażników albo czy nie ma jakichś grypsów, tudzież jakiś innych substancji psychoaktywnych. Jest to człowiek, który przebywa w areszcie wydobywczym, w areszcie, który ma nie izolować go dla dobra postępowania, tylko ma go złamać jako człowieka, jako osobę, która ma złożyć zeznania obciążające w sprawie Funduszu Sprawiedliwości – podkreślił dr Michał Skwarzyński.
Dodał, że to państwo bierze odpowiedzialność za każdego osadzonego w więzieniu, w areszcie. Zaznaczył również, że działania wymierzone w stronę ks. Michała Olszewskiego są celowe.
– Jeżeli nie daje się mu pożywienia przez pierwszych 60 godzin od zatrzymania, jeżeli nie daje mu się wody pitnej, nie pozwala skorzystać z toalety, nie pozwala skontaktować z jego obrońcą, to do czego to miało zmierzać? Do tego, żeby właśnie w sądzie ks. Michał Olszewski ze zmęczenia, z uwagi na takie potraktowanie, zaczął coś mówić. Taki areszt wydobywczy ma złamać każdego, żeby zaczął coś mówić. Nie chodzi o to, żeby powiedział prawdę. Chodzi o to, żeby powiedział to, czego oczekuje przesłuchujący. To jest cel takiego działania – zwrócił uwagę obrońca zatrzymanego kapłana.
Jak zaznaczył gość TV Trwam, nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, ABW, czy Ministerstwa Sprawiedliwości, że nie ma zażalenia na zatrzymanie księdza Michała Olszewskiego. dr Michał Skwarzyński zauważył, że takie pismo jest i wskazywał w nim konkretne orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdzał, że pozbawienie żywności, pozbawienie snu, pozbawienie możliwości skorzystania z toalety i pozbawienie dostępu do wody pitnej, samoistnie są torturami. Dodał, że to są zachowania poniżej standardu, który wynika z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
– To są rzeczy, które w cywilizowanym państwie nie mają prawa się wydarzyć. (…) Z punktu widzenia prawa międzynarodowego takie działania podejmuje rząd, a w rządzie za tę sytuację odpowiadają trzy osoby: minister sprawiedliwości, minister spraw wewnętrznych i premier. (…) Prokurator Korneluk twierdzi, że to nie jest sprawa polityczna. Niech mi ktoś wyjaśni, jak to nie jest sprawa polityczna? To jakim cudem partia rządząca tworzy spot z udziałem księdza Michała Olszewskiego? Jeżeli coś, co jest w spocie wyborczym, nie jest polityczne, no to już fałszują znaczenie wszystkich słów – podkreślił gość TV Trwam.
Dodał, że spot Platformy Obywatelskiej zawiera kłamstwa. Ks. Michał Olszewski – jak wskazał jego obrońca – nie ma żadnego zarzutu przywłaszczenia.
– To jest kuriozalne. Przecież budynek stoi i jest pokazywany na wszystkich materiałach. Pieniądze nie zostały wyprowadzone z Funduszu Sprawiedliwości, schowane do kieszeni i wywiezione z kraju. Za te pieniądze powstał budynek – zaznaczył dr Michał Skwarzyński.
radiomaryja.pl


