fot. PAP/Leszek Szymański

Sędzia Ł. Zawadzki: Nowi ławnicy przydzieleni do sprawy ks. Michała Olszewskiego przystąpili do czynności orzeczniczych bez pełnego zaznajomienia się z aktami sprawy

20 stycznia wyznaczono nowych ławników w sprawie ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Dzień później miał miejsce pierwszy termin rozprawy. Ławnicy musieli zapoznać się z ponad 300 tomami akt sprawy. Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa w sprawie. Nie jest możliwe, żeby członkowie składu zapoznali się z tak gigantycznym materiałem. A mimo to przystąpili 21 stycznia do czynności orzeczniczych – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, na antenie Radia Maryja w środowej audycji „Aktualności dnia”.

Przy okazji drugiej rozprawy ks. Michała Olszewskiego oraz dwóch byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości – Urszuli D. i Karoliny Ś. – obrona podniosła zarzut nieprawidłowego obsadzenia składu orzekającego. Chodzi o procedurę wyznaczenia ławników oraz kwestię ich możliwego działania na szkodę interesu prywatnego.

– Skład jest trójkowy. Oprócz czynnika zawodowego, skład uzupełnia dwoje ławników (…). Sprawa ks. Olszewskiego trafiła do warszawskiego sądu około rok temu. Już w lutym 2025 r. podjęto czynności zmierzające do wyznaczenia składu (…). 7 stycznia 2026 r. – taka jest notatka urzędowa w aktach sprawy – stażysta konsultował się z ławnikami wyznaczonymi do sprawy i uzyskał informację, że nie mogą oni brać udziału w rozprawie, ale nie dotyczyło to wszystkich terminów. Niektóre z nich były dostępne zarówno dla sędziego, jak i dla ławników – relacjonował sędzia Łukasz Zawadzki.

20 stycznia wyznaczono nowych ławników, a 21 stycznia miał miejsce pierwszy termin rozprawy. Sędzia Sądu Okręgowego w Opolu zaznaczył, że nowi ławnicy – Krystyna Gelo i Jagoda Miazek – „złożyli oświadczenia, że zapoznali się z aktami sprawy”.

– To jest ponad 300 tomów akt sprawy. To 200 tys. kart. Jest to możliwe? Albo mamy do czynienia z dwiema osobami, które są Einsteinami do sześcianu i tak szybko przyswajają sobie wiedzę, (…) albo nie zapoznały się z aktami sprawy. Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa w sprawie. Nie jest możliwe, żeby członkowie składu na pierwszy rzut oka zapoznali się z tak gigantycznym materiałem. A mimo to przystąpili 21 stycznia do czynności orzeczniczych – zwrócił uwagę.

Prokurator Generalny wydał wytyczne obligujące prokuratorów do badania składu sędziowskiego pod kątem tzw. neo-sędziów. Zastępca rzecznika prasowego Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” podkreślił, że „dochodzi co najmniej do prób manipulowania w składach sędziowskich”.

– Czytamy, że minister Waldemar Żurek tworzy listę imienną sędziów (…). Oni mają być poddawani różnego rodzaju represjom ze strony prokuratury. Już sam fakt tworzenia takiej listy jest represją władzy politycznej w stosunku do władzy sądowniczej. Jeżeli minister Żurek uznaje, że część sędziów sprzeciwia się władzy politycznej i jego ingerencji w trójpodział władzy, to dla niezawisłego sędziego znaleźć się na takiej liście to zaszczyt  (…). Władza polityczna zmierza w kierunku zakwestionowania trójpodziału władzy, zmierza ku temu, aby – jak było to w okresie reżimu PRL – sprzęgać wszystkie trzy rodzaje władzy i doprowadzić do uniwersalności władzy publicznej – powiedział gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z sędzią Łukaszem Zawadzkim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj