Minister W. Żurek chce wdrożyć sprzeczne z konstytucją orzeczenie TSUE o tzw. homomałżeństwach
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, chce wdrożyć orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazujące Polsce uznawanie tzw. małżeństw jednopłciowych zawartych w innym państwie Unii Europejskiej. Opozycja i prawnicy mówią stanowczo: „To sprzeczne z Konstytucją”.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że Polska powinna uznawać tzw. małżeństwa homoseksualne, które zostały zawarte w innym państwie.
– To jest pozaprawne działanie Trybunału w Luksemburgu. Z punktu widzenia prawa w Polsce nie można zmusić polskich sądów, polskich organów do uznawania małżeństw osób tej samej płci w aktach stanu cywilnego, bo zostały zawarte gdzieś za granicą – zwrócił uwagę mec. Michał Skwarzyński.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, przyznał jednak, że zamierza respektować wyroki TSUE.
– Będziemy musieli w jakiś sposób wdrożyć to orzeczenie – powiedział Waldemar Żurek.
To oznaczałoby de facto legalizację tzw. małżeństw jednopłciowych, bo – jak przyznał sam minister sprawiedliwości – niewykluczone, że po wyroku TSUE takich przypadków będzie więcej. Poseł Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej przekonuje z kolei, że jeśli w jednym państwie członkowskim Polacy mieli określone prawa, to powinni mieć je również w naszym kraju.
– Żyły poza granicami Polski, tworzyły tam rodzinę, były małżeństwem, korzystały ze świadczeń przynależnych rodzinie i one po powrocie do Polski w ramach Unii Europejskiej nie powinny być pozbawiane pewnych świadczeń, które gwarantowała im Unia – uważa Dorota Łoboda.
Jednak – jak wskazuje opozycja – jest to sprzeczne z Konstytucją.
– Małżeństwo (…) to związek kobiety i mężczyzny. Coś takiego jak „małżeństwa jednopłciowe” z definicji w Polsce po prostu nie istnieje – podkreślił Michał Nieznański z Konfederacji.
Ze strony koalicji rządowej słyszymy, że Polska jest zobowiązana do respektowania wyroków TSUE, na którego wyroki – jak przekonuje poseł Rafał Kasprzyk z Polski 2050 – zgodziliśmy się, akceptując traktaty, w tym m.in. traktat lizboński podpisany przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To stwierdzenie nie jest jednak prawdziwe.
– Istnieje i wciąż obowiązuje protokół do traktatu lizbońskiego dotyczący Karty Praw Podstawowych, w którym jest jasno zapisane (…), że TSUE nie ma prawa wyrokować w zakresie kwestii regulowanych przez Kartę Praw Podstawowych, tak, by to dotyczyło Polski – zaznaczył poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.
Parlamentarzysta przypomniał, że nie ma jednego unijnego prawa rodzinnego, a Polska ma własne przepisy.
– Unia mogłaby próbować regulować kwestie, których dotyczy prawo rodzinne, ale musiałoby się na to jednogłośnie zgodzić wszystkie 27 krajów członkowskich. Nic takiego się dotąd nie wydarzyło – zwrócił uwagę Radosław Fogiel.
Minister sprawiedliwości przyznał, że orzeczenie TSUE mogłoby zostać wdrożone poprzez zmianę ustawy o aktach stanu cywilnego. Jednak do tego potrzebny byłby podpis prezydenta Karola Nawrockiego. Do orzeczenia TSUE odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.
„W Polsce konstytucja stanowi, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Kobiety i mężczyzny – a nie kobiety i kobiety i nie mężczyzny i mężczyzny” – podkreślił szef KPRP na platformie X.
W Polsce Konstytucja stanowi, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Kobiety i mężczyzny — a nie kobiety i kobiety, i nie mężczyzny i mężczyzny‼️
Ja do związków jednopłciowych podchodzę z szacunkiem. To są dorośli ludzie. Jeżeli nie sieją jakiejś propagandy, jeżeli… pic.twitter.com/ZsRnXsFwwt
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) November 26, 2025
Niewykluczone, że koalicja rządowa będzie chciała obejść prawdopodobne weto prezydenta do ewentualnej nowelizacji ustawy o aktach stanu cywilnego.
– Transkrypcja aktu małżeństwa nie zmienia ani konstytucji, ani innych ustaw – stwierdziła poseł Dorota Łoboda z KO.
Prawnik Piotr Gaglik wskazał, że zasadniczym problemem jest to, czy Polska uzna akt administracyjny innego kraju.
– Takie przypadki w Polsce już bywały i zgodnie z polskim prawem nie uznawano takich aktów prawnych – zaznaczył prawnik.
Premier Donald Tusk oświadczył, że choć TSUE nie może narzucić Polsce rozwiązań dotyczących prawa rodzinnego, to jednak rząd zamierza respektować wyroki europejskich trybunałów i przygotowuje własne rozwiązania w tym zakresie – chodzi o ustawę o statusie osoby najbliższej. Projekt ma trafić do Sejmu do końca tego roku.
TV Trwam News




