fot. PAP/Piotr Polak

M. Warchoł: Choćby sędzia najlepiej orzekał, to będzie usunięty z zawodu, dlatego że nie podoba się Adamowi Bodnarowi

Były minister sprawiedliwości, Marcin Warchoł, powiedział, że projekt dotyczący statusu sędziów uderzy w obywateli i wydłuży procesy sądowe. Chodzi o opublikowany przez resort sprawiedliwości projekt ustawy, który ma rzekomo przywrócić ład konstytucyjny w sądownictwie i uregulować status sędziów powołanych w latach 2018-2025.

Propozycja zakłada, że sędziowie, którzy w tym okresie awansowali po ocenie dokonanej przez nieuznawaną przez rząd Krajową Radę Sądownictwa, mają wrócić na poprzednie stanowiska i ponownie uczestniczyć w konkursach.


Poseł PiS, Marcin Warchoł, powiedział, że przepisy doprowadzą do chaosu i anarchii.

Ten projekt godzi w zasadę nieusuwalności sędziów. To jest zasada zapisana w Konstytucji. Sędzia nie może być usunięty z zawodu inaczej niż za orzeczeniem sądu dyscyplinarnego. Tymczasem mamy tutaj do czynienia absolutnie z politycznym usuwaniem sędziów, bez żadnych racji dyscyplinarnych, bez żadnych spraw karnych przeciwko takiemu sędziemu. Choćby sędzia najlepiej orzekał, to będzie usunięty z zawodu, dlatego że nie podoba się Adamowi Bodnarowi. To jest absolutnie niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawnym. I to przede wszystkim też godzi w obywateli – powiedział Marcin Warchoł.

Poseł dodał, że projekt niesie ze sobą koszty finansowe, bo zdegradowani sędziowie będą mogli zgłaszać skargi do europejskich trybunałów i uzyskać wysokie odszkodowanie. Z projektu wynika, że ustawa miałaby wejść w życie w połowie października. Propozycja resortu została przekazana do zaopiniowania Komisji Weneckiej.

RIRM

drukuj