fot. PAP/Radek Pietruszka

P. Jabłoński: Rząd Tuska dusi polski przemysł zbrojeniowy, ale przede wszystkim ogranicza tempo modernizacji polskiej armii, co jest ogromnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa

Niestety mamy powrót do mechanizmu, który był przed 2015 rokiem za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska. Oni ograniczali armię, liczebność wojska została zredukowana do 90 tys. żołnierzy. Teraz ograniczają plany modernizacyjne. My planowaliśmy znacznie poważniejsze i lepsze uzbrojenie polskiej armii. Oni ponad dziesięciokrotnie zmniejszyli liczbę wozów. To jest śmiertelne zagrożenie, bo w sytuacji kiedy nie będziemy mieć potrzebnego sprzętu, to będziemy bezbronni. To także jest kwestia osłabiania polskiego przemysłu, ponieważ produkcja miała odbywać się w polskich zakładach zbrojeniowych. Rząd dusi polski przemysł zbrojeniowy, ale przede wszystkim ogranicza tempo modernizacji polskiej armii, co jest ogromnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa mówił Paweł Jabłoński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Polacy są przeciwni wprowadzeniu paktu migracyjnego. Tymczasem na granicy polsko-niemieckiej już dokonuje się przerzut nielegalnych migrantów. Niemcy nie kryją tego, że chcą przyśpieszyć pozbycie się ich ze swojego kraju. Sytuacja ta tworzy potężny kryzys bezpieczeństwa w naszej Ojczyźnie, niestety na próżno szukać wsparcia w polskim rządzie.

Mamy potężny problem przy granicy zachodniej, dlatego że Niemcy, które same mają problem z migrantami, chcą przerzucić udrękę na inne państwa. Niemieccy politycy tego nie kryją. Kanclerz Niemiec zarówno ten odchodzący, czyli Olaf Scholz, jak i Friedrich Merz mówią wprost, że chcą przyśpieszać odsyłanie migrantów do krajów sąsiednich, przede wszystkim do Polski. Właśnie dlatego przy naszej granicy powstało centrum przerzutowe. Po polskiej stronie nie ma kontroli i skutek jest taki, iż nasze służby nawet nie wiedzą, kogo Niemcy do nas przerzucają, nie wiedzą, jaka jest tego skala i skąd ci ludzie się wzięli. Mamy dzisiaj potężny kryzys bezpieczeństwa, który może rozwiązać polski rząd, ale tego nie robi – zauważył Paweł Jabłoński.

Odkąd Donald Tusk wrócił do Polski dobrze wiadomo, że działa w interesie Niemiec, a nie własnego państwa. Niemieckie media chwalą polskiego premiera za przyjmowanie migrantów i niestwarzanie problemów.

Szczególnie niepokojące jest to, że media niemieckie zaczynają pisać o planie, który zakłada to, iż Polska będzie państwem służebnym wobec Niemiec. Kilka tygodni temu w prasie niemieckiej pojawił się tekst wskazujący, że inne państw odmawiają przyjmowania migrantów. Polska była w tym tekście chwalona, dlatego iż wszystkich przyjmuje i nie stwarza problemów. Donald Tusk jest dla Niemców bezproblemowym premierem Polski. Oni go od dawna wspierali, chcieli, by przejął funkcję szefa polskiego rządu, właśnie dlatego że wiedzieli, iż nie przeciwstawi im się w żadnym momencie, to się właśnie dzisiaj dzieje. Zamiast wprowadzić kontrole po polskiej stronie, sprawdzać, kogo chcą nam przerzucać i odmawiać tego, co robią, to rząd Donalda Tuska zgadza się absolutnie na wszystko – podkreślił poseł PiS.

Mariusz Błaszczak, usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z odtajnieniem części planu użycia Sił Zbrojnych RP „Warta”. W związku z tą sprawą rząd Donalda Tuska domaga się zatrzymana posła PiS. Działania koalicji rządzącej to po raz kolejny sposób na przykrycie własnej niekompetencji.

Wszystko wskazuje na to, że ich działania mają służyć przede wszystkim przykryciu własnej niekompetencji. To, co zostało ujawnione przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, to były plany zdradzieckie. Zakładały one bardzo szybkie oddanie połowy Polski armii inwazyjnej. Plany to tylko jedna część problemu, znacznie poważniejsze było to, co robili z polską armią. Oni likwidowali na masową skalę jednostki wojskowe, zlikwidowali ponad 600 jednostek organizacyjnych Wojska Polskiego. Przenosili je ze wschodu Polski na zachód. Wschód Polski to jest część, której oni nie szanują, gardzą nią. Nie mają tam zbyt wiele elektoratu, dlatego traktują te tereny jako Polskę B czy Polskę C. My to zmieniliśmy i bardzo dobrze, że plany zostały ujawnione choćby dlatego, by już nikt do nich nie wrócił. Dzisiaj rządzą ludzie, którzy są za to odpowiedzialni i widać każdego dnia, co robią, gdy niebezpieczeństwo pojawia się z Zachodu, nie robią absolutnie nic – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Rząd Donalda Tuska znany jest z osłabiania polskiej armii, miało to miejsce już za poprzedniej kadencji, a teraz mamy powtórkę z rozrywki.  Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę wykonawczą ma 111 bojowych wozów piechoty Borsuk.  W założeniach liczba tych pojazdów miała wynosić 1400.

Niestety mamy powrót do mechanizmu, który był przed 2015 rokiem za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska. Oni ograniczali armię, liczebność wojska została zredukowana do 90 tys. żołnierzy. Teraz ograniczają plany modernizacyjne. My planowaliśmy znacznie poważniejsze i lepsze uzbrojenie polskiej armii. Oni ponad dziesięciokrotnie zmniejszyli liczbę wozów. To jest śmiertelne zagrożenie, bo w sytuacji kiedy nie będziemy mieć potrzebnego sprzętu, to będziemy bezbronni. To także jest kwestia osłabiania polskiego przemysłu, ponieważ produkcja miała odbywać się w polskich zakładach zbrojeniowych. Rząd dusi polski przemysł zbrojeniowy, ale przede wszystkim ogranicza tempo modernizacji polskiej armii, co jest ogromnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa – akcentował polityk.

Całą rozmowę z Pawłem Jabłońskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj