fot. PAP/EPA

FIFA World Cup 2018. Koniec marzeń! Wracamy do domu!

Polacy wracają do domu. Po obiecującym początku biało-czerwoni oddali inicjatywę rywalom i tracili kolejne gole. Dla Kolumbii trafiali Yerry Mina, Radamel Falcao i Juan Cuadrado. Skończyło się na wyniku 0:3.


To było szóste spotkanie obu drużyn. Bilans był korzystny dla Kolumbii, która wygrywała trzykrotnie. Polacy – jeśli chcieli cokolwiek osiągnąć na tym mundialu – nie mogli pozwolić sobie na porażkę. To samo można było powiedzieć o piłkarzach Jose Pekermana. W starciu „o życie” nie byliśmy faworytem.

Podopieczni Adama Nawałki rozpoczęli agresywnie. Pod bramką Davida Ospiny raz za razem robiło się gorąco. Posypały się rzuty rożne, ale brakowało uderzenia. Z każdą minutą zapał w biało-czerwonych był coraz mniejszy. Do głosu zaczęli dochodzić przeciwnicy i to oni dyktowali warunki gry. Do pełni szczęścia brakowało im tylko strzałów.

Po pół godzinie spotkania nie mógł kontynuować Abel Aguilar. W jego miejsce na murawie pojawił się Mateus Uribe. Kolumbijczycy konsekwentnie szukali swojej szansy. Okazja nadarzyła się, kiedy futbolówka dotarła do Jamesa Rodrigueza. Pomocnik wrzucił na piąty metr, gdzie najwyżej wyskoczył Yerry Mina. Wojciech Szczęsny nie zdążył z interwencją, a futbolówka wylądowała w siatce.

Obraz gry nie zmienił się także po przerwie. Choć to Polska potrzebowała goli, dłużej przy piłce utrzymywali się rywale. W 58. minucie kibice nareszcie odżyli, bo po długim podaniu z głębi pola oko w oko z Davidem Ospiną stanął Robert Lewandowski. Sytuacja nie była łatwa. Golkiper Arsenalu szybko zareagował, skrócił kąt i to on wyszedł górą z tego pojedynku.

Biało-czerwoni gaśli w oczach. Przypominał się pojedynek z Senegalem, bo również teraz mieliśmy problem z rozegraniem. Michał Pazdan regularnie tracił piłkę, szukając podania do kolegów z drużyny. W 70. minucie wszelkie nadzieje umarły. Prostopadłe padanie płaskim strzałem wykorzystał Radamel Falcao. Adam Nawałka próbował wszystkiego. Na boisku pojawili się Kamil Grosicki i Łukasz Teodorczyk. To wcale nie przełożyło się na jakość.

Kwadrans przed końcem rywale ustalili wynik na 3:0. James Rodriguez zagrał na wolne pole, a tam czekał już Juan Cuadrado. Kolumbijczyk ruszył i nie miał problemów z pokonaniem Wojciecha Szczęsnego. Biało-czerwoni się już nie podnieśli. Ostatnie minuty upłynęły pod znakiem urazu Davida Ospiny. Wynik 0:3 oznacza jedno – wracamy do domu.

Kolumbia pozostaje w grze o awans do 1/8 finału. W ostatnim spotkaniu musi jednak pokonać Senegal. Polakom – podobnie jak w Korei i w Niemczech – pozostaje już tylko walka o honor.

* * *

Polska – Kolumbia 0:3 (0:1)
Yerry Mina 40’ Radamel Falcao 70’ Juan Cuadrado 75’

Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Jan Bednarek, Michał Pazdan (80′ Kamil Glik) – Bartosz Bereszyński (72′ Łukasz Teodorczyk), Grzegorz Krychowiak, Jacek Góralski, Maciej Rybus – Piotr Zieliński, Robert Lewandowski, Dawid Kownacki (57′ Kamil Grosicki)

Kolumbia: David Ospina – Santiago Arias, Yerry Mina, Davinson Sanchez, Johan Mojica – Abel Aguilar (32′ Mateus Uribe), Wilmar Barrios – Juan Cuadrado, James Rodriguez, Juan Quintero (73′ Jefferson Lerma) – Radamel Falcao (78′ Carlos Bacca)

Żółte kartki: Jan Bednarek, Jacek Góralski (Polska)

Sport.RIRM

drukuj