fot. PAP/Marcin Obara

Znowelizowano Prawo łowieckie. Myśliwi protestowali przed Sejmem

Zakaz udziału nieletnich do 18. roku życia w polowaniach, zwiększenie do 150 m odległości od zabudowań, gdzie będzie można prowadzić odstrzał, możliwość wyłączenia swojej ziemi z polowań – m.in. takie rozwiązania przewiduje znowelizowane Prawo łowieckie. Przeciwko zmianom protestowali przed Sejmem myśliwi.

Za uchwaleniem ustawy wraz z poprawkami zagłosowało 221 posłów, 196 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu. Teraz nowela trafi pod obrady Senatu.

Nowelizacja przewiduje ponadto zwiększenie nadzoru ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim czy rozwiązania dotyczące szacowania i wypłat odszkodowań za szkody wyrządzane przez zwierzynę łowną. Nowe prawo zakaże ponadto wykorzystywania żywych zwierząt w szkoleniu psów myśliwskich.

Myśliwi krytykują takie założenia nowelizacji ustawy. Nie zgadzają się m.in. na zakaz wykorzystywania żywych zwierząt w szkoleniu psów myśliwskich oraz na zakaz udziału w polowaniach osobom do 18. roku życia. Uważają, że przepis ten jest zbyt rygorystyczny, bo – jak dodają – w innych krajach Europy w polowaniach mogą uczestniczyć dzieci od 14. roku życia.

Były minister środowiska prof. Jan Szyszko ocenia, że obecne zmiany w Prawie łowieckim idą w złym kierunku.

Nie wolno ingerować w to, w jaki sposób mam wychowywać swoje dzieci, w jaki sposób gospodarzyć populacjami zwierząt w sensie prawnym. Owszem, można to robić, ale zawsze trzeba pamiętać, że prawo naturalne jest wyżej niż prawo stanowione. Leśnictwo i łowiectwo to są te dziedziny w gruncie ekologii stosowanej, które zajmują się gospodarowaniem zasobów przyrodniczych dla dobra tych zasobów przyrodniczych i po to, żeby te zasoby przyrodnicze służyły człowiekowi. A więc po to hodujemy zwierzęta, żeby można było korzystać z pokarmu, odzieży produkowanej na bazie zwierząt. Trzeba pamiętać, że to musi być robione zgodnie z etyką – zaznacza prof. Szyszko.

Nowelizacja przepisów Prawa łowieckiego zwiększa m.in. nadzór ministra środowiska nad Polskim Związkiem Łowieckim. Głównym celem jest jednak realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. Dlatego – zgodnie z projektem – właściciele będą mogli wyłączyć swoją nieruchomość z obwodu łowieckiego bez podania przyczyny, na podstawie oświadczenia poświadczonego notarialnie.

 

PAP/RIRM

drukuj