fot. PAP/Albert Zawada

Sejm nie uchylił rozporządzenia dot. stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią

Sejm nie uchylił rozporządzenia prezydenta dotyczącego wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią.

To, co dzieje się na granicy z Białorusią jest wydarzeniem bez precedensu.

– Mamy do czynienia ze specyficzną wojną, hybrydowymi podchodami, w których strona białoruska próbuje atakować, a strona polska się broni – wskazał politolog dr Paweł Momro.

Po stronie białoruskiej koczuje grupa migrantów. Straż Graniczna codziennie odnotowuje setki nielegalnych przekroczeń granicy.

– Słyszeliśmy liczby. W ciągu jednego dnia 200 prób – to jest bardzo dużo, a może to się nasilić tym bardziej, że mamy po drugiej stronie wielkie manewry wojskowe, rosyjskie i białoruskie Zapad-21 i z tym też się wiąże bardzo konkretne zagrożenie – mówił były wiceszef MSWIA Jarosław Zieliński.

Straż Graniczna cały czas zabezpiecza pas graniczny i zatrzymuje kolejnych migrantów. Mimo to spada na nich fala krytyki.

– Jest mi żal po ludzku i przykro, kiedy z wielu ust jesteśmy atakowani i obrażani, ale obiecuję, że zawsze będziemy stali za funkcjonariuszami, zawsze będziemy ich bronić, bo czy naszą winą jest to, że jesteśmy wierni rocie ślubowania? Czy naszą winą jest to, że chronimy granic ojczyzny? Chyba nie – podkreślał Komendant Główny Straży Granicznej gen. dyw. Tomasz Praga.

Aby chronić polskie granice rząd podjął radykalne, ale konieczne decyzje.

– Wprowadziliśmy stan wyjątkowy. Zawnioskowaliśmy do Pana Prezydenta. Pan Prezydent podpisał stosowne rozporządzenie i dziś w Sejmie będziemy apelowali do wszystkich sił politycznych, aby wsparły ten stan wyjątkowy – poinformował premier Mateusz Morawiecki.

Stan wyjątkowy obowiązuje od czwartku, obejmuje  183 miejscowości z województwa lubelskiego i podlaskiego i potrwa 30 dni. Przedsiębiorcy z tego regionu dostaną rekompensaty od rządu. Minister spraw wewnętrznych zapowiedział projekt ustawy.

– On zakłada 65 proc. rekompensaty z tytułu dochodu uzyskiwanego w trzech poprzednich miesiącach, czyli czerwiec lipiec i sierpień. Wnioskodawca będzie kierował wniosek do wojewody, gdzie będzie przedstawiał dochody, jakie uzyskiwał w tych 3 miesiącach – tłumaczył Mariusz Kamiński.

Przeciwnikiem wprowadzania stanu wyjątkowego od początku jest Lewica.

– Krytyka rządu, która wypływa ze strony lewicowej opozycji jest ugruntowana na przekonaniu, że oni w ten sposób uzyskają poparcie swojego elektoratu lub pozyskają nowych wyborców – zwrócił uwagę politolog dr Paweł Momro.

Dziś sprawą stanu wyjątkowego zajął się Sejm. Premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że są to działania prewencyjne.

– Zdecydowaliśmy się na to, żeby – jak się mówi językiem medycznym – raczej zapobiegać niż leczyć, niż czekać na rozwój wydarzeń, żeby działać prewencyjnie, nie czekać, co przyniesie Zapad, nie czekać, co przyniosą kolejne akty tego dramatu napisanego w Moskwie i w Mińsku, tylko działać – podkreślał szef rządu.

Tomasz Siemoniak z KO zwrócił uwagę, że decyzja rządu ma ograniczyć dostęp mediów do sytuacji na granicy.

– Dziennikarze relacjonują konflikty wojenne i inne dramatyczne zdarzenia. Odcinanie ich od tego jest odcinaniem opinii publicznej od rzetelnej informacji – stwierdził Tomasz Siemoniak.

KO złożyła wniosek o uchylenie rozporządzenia. To samo zrobiła Lewica.

– To puste miejsce i brak Prezydenta RP, który podpisał to rozporządzenie to wstyd dla tej Izby. Wstyd, że prezydent nie znalazł czasu, żeby powiedzieć nam kilka słów, dlaczego wprowadza stan wyjątkowy – mówił przewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL mówił, że nie ma pewności co do intencji rządu.

– Nie mamy też po wyjaśnieniu Pana Premiera, który uderzał w bardzo wysokie tony, ale widać nie przekonał Pana Prezydenta, bo gdyby zagrożenie było aż tak poważne to nie wierzę, że nie przyjechałby tu Prezydent RP i nie stanął przed nami – powiedział.

Mimo krytykowania działań rządu, Konfederacja zagłosowała za odrzuceniem wniosków KO i Lewicy.

– Pierwszy raz w historii III RP mamy sytuację zorganizowanej operacji służb specjalnych mającej na celu sparaliżowanie prawidłowego funkcjonowania naszego państwa – zwrócił uwagę poseł Konfederacji Krzysztof Bosak.

Za odrzuceniem wniosków o uchylenie rozporządzenia zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz’15, Porozumienia, koła Polskie Sprawy i dwoje posłów niezależnych. Sejm odrzucił wnioski.

Za odrzuceniem rozporządzenia o stanie wyjątkowym, oprócz KO i Lewicy, zagłosowała Polska 2050 Szymona Hołowni, poseł Dobromir Sośnierz z Konfederacji i dwoje posłów niezależnych. PSL wstrzymał się od głosowania.

TV Trwam News

drukuj