fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr: Bart Staszewski albo próbuje cynicznie rozgrywać rzeczywistość, albo jawi się jako homofob

Pan Bart Staszewski albo próbuje cynicznie rozgrywać rzeczywistość i zapewne o to chodzi, albo jawi się tutaj jako homofob, skoro chce pozbawić człowieka o określonej orientacji seksualnej piastowania urzędu państwowego. Naprawdę nie jest istotne to, kto w urzędzie państwowym jaką orientację seksualną zajmuje – mówił bioetyk ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.  

Aktywista LGBT Bartosz „Bart” Staszewski, znany z kłamstw dotyczących tzw. stref wolnych od LGBT, zaatakował rzecznika MSZ Łukasza Jasinę. Jego zdaniem, jeśli jest on gejem, to należy o tym mówić i to wyśmiewać.

https://twitter.com/BartStaszewski/status/1433805245600215044

– Tak naprawdę nie chodzi w całej kampanii LGBT czy gender, czy homoseksualizmu, nie chodzi w gruncie rzeczy o dobro osób, tylko chodzi o sferę ideologii, o sferę przemiany naszej rzeczywistości – mówił gość „Aktualności dnia”.

Skandaliczne działanie aktywisty doskonale to obrazuje.

– Pan Bart Staszewski albo próbuje cynicznie rozgrywać rzeczywistość i zapewne o to chodzi, albo jawi się tutaj jako homofob, skoro chce pozbawić człowieka o określonej orientacji seksualnej piastowania urzędu państwowego – zwrócił uwagę ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Duchowny przypomniał, jakie jest stanowisko Kościoła wobec samych osób homoseksualnych.

– Kościół katolicki bardzo wyraźnie rozgranicza ocenę osób od oceny ideologii, od oceny grzechu, od oceny zjawiska, jakim jest homoseksualizm. Ma to swój wyraz w dokumentach Kościoła. Najbardziej klarownie i czytelnie, a zarazem zwięźle jest to wyrażone w Katechizmie Kościoła Katolickiego – wskazał.

Zaznaczył, że w nauczaniu Kościoła nie znajdziemy żadnej przesłanki do tego, aby dyskryminować osobę ze względu na ich orientację seksualną.

 – Nie słyszałem o takiej sytuacji, żeby np. w Kościele odmówiono sakramentu chrztu czy komunii osobie, która jest osobą homoseksualną, chyba że ta osoba trwałaby w stanie grzechu śmiertelnego, ciężkiego, a więc podobnie jak każda inna, w tym heteroseksualna osoba, nie może wtedy przystąpić do komunii. To nie wynika z orientacji, tylko ze stanu życia w grzechu i trwania w grzechu ciężkim – wyjaśnił bioetyk.

W przypadku urzędnika państwowego, orientacja seksualna, o ile jest sprawą prywatną, także nie powinna mieć znaczenia.

– Naprawdę nie jest istotne to, kto w urzędzie państwowym jaką orientację seksualną zajmuje, chyba że jego orientacja seksualna byłaby przekładana na decyzje polityczne, decyzje prawne, które by dyskryminowały – zaznaczył gość Radia Maryja.

Całość rozmowy z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem jest dostępna [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj