fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm przyjął uchwały ws. nieważności wyboru sędziów TK

Sejm zdecydował o przyjęciu uchwał stwierdzających nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji. Za uchwałami – głosowanymi oddzielnie – było od 270 do 273 posłów; przeciw głosowało 40-43 posłów, za każdym razem jeden wstrzymywał się od głosu.

Taka decyzja oznacza, że wybór na członków TK przez poprzednią kadencję Sejmu Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego, Krzysztofa Ślebzaka, Bronisława Sitka i Andrzeja Sokali jest nieważny.

Przed głosowaniami w tej sprawie w Sejmie doszło do burzliwej debaty.

Projekty uchwał w sprawie uznania za wadliwy wybór 5 sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm poprzedniej kadencji uzasadniał poseł PiS-u Stanisław Piotrowicz. Przedstawił on projekty uchwał o „konwalidacji” wadliwych aktów prawnych, jakimi – zdaniem klubu PiS – było powołanie pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego 8 października 2015 roku. Oznacza to, że tamte uchwały „nie mają mocy prawnej”.

Poseł PiS podkreślał, że przy wyborze sędziów Sejm poprzedniej kadencji dopuścił się szeregu „rażących” uchybień proceduralnych. Dlatego obecny Sejm musi to naprawić – argumentował.

Piotrowicz powoływał się na opinie konstytucjonalistów, twierdzących, że zapisy ustawy o TK, na podstawie których dokonano wyboru 5 sędziów jeszcze przez Sejm VII kadencji, były sprzeczne z konstytucją.

Poseł tłumaczył, jaka była rzeczywista motywacja działań PO, gdy wybierała w ubiegłej kadencji aż 5 sędziów, choć kadencja dwóch upływała już w obecnej kadencji.

Sondaże wskazywały na to, że Platforma utraci władzę, ale chodziło o to, by opanować jeszcze ostatnią flankę, upolitycznić do spodu Trybunał Konstytucyjny i mieć nadzieję, że tak upolityczniony TK zablokuje wszystkie istotne reformy Prawa i Sprawiedliwości – mówił Piotrowicz.

Batalia toczy się o to, by przywrócić konstytucyjny ład – oświadczył.

Posłowie Platformy Obywatelskiej nie wzięli udziału w głosowaniu, a salę obrad opuścili jeszcze przed debatą. Politycy największej partii opozycyjnej stwierdzili, że Sejm, unieważniając wybór dokonany przez swoich poprzedników, łamie demokrację i niszczy wolność.

 

 

RIRM/PAP/TV Trwam News

drukuj