fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Wielcy przegrani wyborów parlamentarnych

Słaby wynik Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego powoduje, że na Wiejskiej może zabraknąć kilku bardzo wyrazistych postaci. Jednak największą sensacją będzie brak byłego premiera Leszka Millera oraz wicepremiera Janusza Piechocińskiego.

W związku ze słabym wynikiem PSL-u, właśnie w tej partii znajduje się kilku zaskakująco przegranych. Do takich zaliczyć można Józefa Zycha oraz wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Immunitetem nie będzie chroniony również szef klubu Jan Bury, któremu prokuratura chce przedstawić zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień w sprawie tzw. afery podkarpackiej.

Największe straty zaliczyła lewica, która nie przekroczyła wymaganego dla koalicji progu 8 proc. Były premier w rządach SLD Włodzimierz Cimoszewicz wskazuje przyczyny tej porażki.

 – Oczywiście lewica jest sama sobie winna. W pewnym momencie pojawił się jakiś cień szansy, kiedy się zjednoczyli, kiedy powołali panią Barbarę Nowacką, ale rzeczywiście w samej końcówce, chyba w tych ostatnich dniach o włos rozminęli się z tą wymaganą barierą, przez sukces tej alternatywnej grupy lewicowej, czyli partii Razem – powiedział w Radiu Zet Włodzimierz Cimoszewicz.

Do Sejmu nie dostali się również politycy, którzy byli związani z rządem Prawa i Sprawiedliwości. Roman Giertych popierany przez Platformę Obywatelską przegrał w okręgu podwarszawskim. Ludwik Dorn, który przed wyborami zdecydował się na start z listy PO nie otrzymał wystarczającej liczby głosów w okręgu radomskim.

Ostateczne informacje o liczbie mandatów każdego ugrupowania, które dostało się do Parlamentu Rzeczypospolitej zostaną przedstawione dziś popołudniu przez Państwową Komisję Wyborczą.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj