fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Wałęsa nie chce przekazać próbek swojego pisma

Lech Wałęsa nie chce poddać się badaniom, które mają wyjaśnić spór na temat jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Jak dowiedział się portal internetowy onet.pl, były prezydent odmówił przekazania swych próbek pisma IPN-owi do badań grafologicznych.

Chodzi o porównanie charakteru pisma Lecha Wałęsy z tym, którym meldunki i odbiór pieniędzy kwitował TW ”BOLEK”.

Ta odmowa dowodzi fałszywej postawy Lecha Wałęsy – mówi red. Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych.

–  Śledztwo toczy się z jego zawiadomienia. To on zawiadomił prokuraturę o tym, że dokumenty, czyli tzw. teczkę Bolka, Służba Bezpieczeństwa sfałszowała. Przecież całość tej operacji pochodzi z zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa komunistycznego przez Służbę Bezpieczeństwa, która fałszowała materiały pisane – według Wałęsy – przez niego. Jeżeli więc teraz on zgłasza się jako pokrzywdzony do prokuratury i domaga się znalezienia sprawców i ukarania ich, a następnie odmawia próby własnego pisma, to jest to po prostu cyrk. To jest przecież nieprawdopodobne – podkreśla red. Krzysztof Wyszkowski.

Przypomnijmy, w lutym prokurator w asyście funkcjonariuszy policji zabezpieczył w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku szereg dokumentów. Wśród nich znalazł się oryginał teczki tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”. W teczce było odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z SB podpisane: Lech Wałęsa „Bolek”.

RIRM

drukuj