fot. PAP

Upadł wniosek PiS o odrzucenie projektu budżetu na rok 2015

Upadł wniosek PiS-u o odrzucenie projektu przyszłorocznego budżetu. Oznacza to, że Sejm będzie dalej pracował nad projektem w komisjach.

Wniosek o odrzucenie projektu budżetu poparło 198 posłów koalicji rządowej PO-PSL i Twojego Ruchu, przeciw było 248 PiS, Sprawiedliwej Polski i SLD, a 4 posłów – głównie niezrzeszonych – wstrzymało się od głosu.

Wiceprezes PiS Beata Szydło mówiła w środę w Sejmie, że przygotowany przez resort finansów projekt psuje finanse publiczne i oznacza stagnację. Oceniła też, że to typowy budżet wyborczy, który zadłuża państwo.

Dziś, jeszcze przed głosowaniem, pytała stronę rządową o sprawę nieuwzględnienia 3 mld zł w budżecie.

– Pan minister Szczurek w swoim wystąpieniu wielokrotnie podkreślał, że środki, które miałyby wpłynąć do budżetu ze zmiany ustawy o rajach podatkowych nie były wliczane do projektu budżetu na rok 2015. Dlaczego? Ponieważ ta ustawa była przygotowywana już od początku tego roku i została podpisana 17 września przez pana prezydenta. Czyli te pieniądze, które miały wpłynąć do budżetu na podstawie zmiany ustawy o rajach podatkowych powinny być przyjęte do budżetu na rok 2015. Czy pan minister Szczurek mija się z prawdą, czy z rozmysłem nie planowano tych pieniędzy, czy zapomniano o tym? – pytała w Sejmie poseł Beata Szydło.

W odpowiedzi wiceminister finansów Hanna Majszczyk stwierdziła, że kwota 3 mld zł jest medialna. Dodała, że kwota nie została uwzględniona w budżecie, ponieważ ustawa o rajach podatkowych ma charakter prewencyjny i nie zawiera takiej kwoty.

Projekt budżetu przewiduje, że deficyt w 2015 r. nie powinien przekroczyć 46 mld 80 mln zł. Ministerstwo Finansów założyło, że polska gospodarka będzie rozwijać się w tempie 3,4 proc., a średnioroczna inflacja wyniesie 1,2 proc.

Ekonomista, prof. Krzysztof Rybiński mówił, że budżet jest skrojony na bardzo optymistyczny rozwój wydarzeń dotyczący chociażby otoczenia naszej gospodarki, w tym m.in. sytuacji na Ukrainie.

– Jest to bardzo optymistyczne założenie. Myślę, że należałoby ten budżet na przyszły rok skroić nieco inaczej i przyznać, że niektóre z tych niepokojących zdarzeń mogą cały czas negatywnie wpływać na polską gospodarkę, również w przyszłym roku. Ten wzrost gospodarczy, wzrost zatrudnienia, płacy powinien być dużo bardziej umiarkowany, niż jest to założone w budżecie – podkreślił prof. Krzysztof Rybiński.

Zgodnie z Konstytucją parlament może pracować nad budżetem cztery miesiące.

RIRM

drukuj