fot. PAP

Speckomisja bez opinii ws. informacji dot. „infoafery”

Sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych nie wydała opinii ws. informacji dla Sejmu dot. afery korupcyjnej przy informatyzacji urzędów. Komisja sama chce się z taką informacją zapoznać.

Wniosek, by Sejm wysłuchał informacji szefa CBA i prokuratora generalnego w tej sprawie, złożyło PiS. Sejmowa komisja rozpatrywała wniosek na prośbę Marszałek Sejmu.

Poseł Beata Mazurek jest zaskoczona propozycją przewodniczącej Elżbiety Radziszewskiej i decyzją komisji.

– Większość – głównie PO i PSL – zadecydowały o tym, aby informacja klauzulowana, czyli zawierająca informacje ściśle tajne albo tajne, była przedstawiona na Komisji ds. Służb Specjalnych, a następnie komisja ewentualnie podjęła decyzję, czy ten wniosek ma być procedowany w Sejmie czy też nie. Sytuacja jest zupełnie absurdalna i kuriozalna, ponieważ jedno nie wyklucza drugiego. Dlaczego? Dlatego, że jeśli informacje klauzulowane będą przedstawiane podczas komisji, to znajdą się na forum Parlamentu, a co za tym idzie i tak nie mogą być przedstawione, ponieważ większość posłów nie ma dostępu do informacji ściśle tajnych. Uważam więc, że zagrywka, która miała miejsce na posiedzeniu komisji służy tylko jednemu – temu, żeby odciągnąć temat w czasie, żeby go troszkę spłaszczyć, a najlepiej, żeby w ogóle o nim nie mówić – ocenia poseł.

Informacja ma być dopiero wpisana do planu pracy komisji na kolejne półrocze.

RIRM 

drukuj