fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Miejscem krzyża i wiary katolickiej nie jest zakrystia, lecz przestrzeń życia publicznego

Miejsce krzyża, miejsce religii, miejsce wiary katolickiej, miejsce Kościoła to nie jest zakrystia, to nie jest dziedziniec gimnazjum katolickiego, to nie jest prywatny pokój osoby wierzącej. To jest przestrzeń całego świata, to jest przestrzeń życia publicznego. O obecność krzyża w przestrzeni publicznej będziemy się musieli niewątpliwie jeszcze nie raz upominać – powiedział w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz. Odniósł się w ten sposób do decyzji o przeniesieniu na teren szkoły katolickiej pomnika św. Jana Pawła II we francuskim Ploermel [więcej].

W październiku 2017 roku, postanowieniem francuskiej Rady Stanu, podjęto decyzję o usunięciu krzyża z pomnika św. Jana Pawła II w Ploermel. Taka decyzja władz francuskich związana jest z obowiązującą w tym kraju ustawą o laicyzacji państwa – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Akt francuskiego rządu lokalnego, poparty później przez sąd francuski, wiązał się z ustawą o laicyzacji państwa z początku XX wieku. Warto wspomnieć bardzo krótko, […] że kiedy powstawała ta ustawa, to powstawała ona w takim klimacie i stworzona była przez takich ludzi, którzy czynnie współdziałali w pewnych procederach, dotyczących m.in. armii francuskiej, gdzie oficerów francuskich chodzących na Mszę św. oznaczano w różnych raportach meldunkowych czy w różnych księgach ewidencyjnych oznaczano literami VLM albo VLMAL (czyli chodzi na Mszę, chodzi na Mszę z książeczką). To było napiętnowanie – akcentował kapłan.

Rządy Polski oraz Węgier zadeklarowały, że mogą przyjąć pomnik papieża-Polaka do swoich krajów, co jest znakiem przesunięcia się środka ciężkości katolickiej Europy – podkreślił etyk.

– Wyrażono dwa wielkie spektakularne akty solidarności z Kościołem we Francji. Mówię tutaj o decyzjach zarówno polskiego rządu, jak i rządu węgierskiego, o możliwości przeniesienia tego pomnika w całości na teren Polski lub Węgier, tak aby uchronić ten pomnik od demontażu i dewastacji. Myślę, że są to bardzo ciekawe i bardzo ważne sprawy, bo one pokazują to przesunięcie środka ciężkości katolickiej Europy na Europę Środkowo-Wschodnią. Można nawet powiedzieć szerzej: one pokazują przesunięcie środka ciężkości tożsamości Europy – tłumaczył kapłan.

Przeniesienie pomnika wraz z krzyżem na teren gimnazjum katolickiego dowiedzie, że we Francji nie ma przyzwolenia na obecność symbolu chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej – zwrócił uwagę wykładowca UAM w Poznaniu i WSKSiM w Toruniu.

– Pomnik został przesunięty na teren gimnazjum katolickiego, a więc ostatecznie okazało się, że miejsce krzyża może być w przestrzeni kościelnej, ale nie ma krzyż prawa obecności w przestrzeni publicznej. To jest zjawisko bardzo niebezpieczne. To jest zjawisko, wobec którego nie można czuć się usatysfakcjonowanym. To jest zjawisko, z którym trzeba będzie po prostu jednoznacznie się zmagać w przyszłości, dając temu zjawisku odpór – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Gdyby decyzja podjęta ws. pomnika w Ploermel miała znaleźć odniesie na terenie Francji, a także innych państw Europy, istniałoby niebezpieczeństwo ograniczania obecności symboli katolickich do form skansenów, przestrzeni muzealnych – ocenił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.   

– Jeżeli byśmy przyjęli, że ta decyzja, podjęta w tej konkretnej miejscowości, ma rzutować na pewien sposób postępowania, procedowania w całej Francji, a może jeszcze szerzej – W Europie (coraz bardziej laicyzowanej) – to faktycznie mielibyśmy do czynienia z tworzeniem skansenów, figurek, krzyży przydrożnych, kapliczek, jakichkolwiek emblematów religijnych, które byłyby zamykane tylko w przestrzeni skansenów religijnych, a więc de facto w przestrzeni muzealnej w pewnym sensie. To by przypominało pewne przestrzenie muzealne, w których po prostu krzyż, wiara katolicka, mają prawo obecności – powiedział.

Poprzez m.in. presję medialną Francję postawiono w kłopotliwej sytuacji – wskazał kapłan.

– W gruncie rzeczy postawiono Francję przed bardzo trudnym zadaniem. Pokazano, że gdyby doszło do tego przejęcia pomnika przez Polskę czy Węgry, okazałoby się, że Francja nie jest – po pierwsze – w stanie uporać się z problemem wewnętrznym, dotyczącym własnych relacji wewnątrzpaństwowych, a po drugie, że Francja musi korzystać w takiej sytuacji z pomocy państw, które nie są przez nią najbardziej cenione w innych relacjach politycznych. To byłoby na pewno dla Francji bardzo upokarzające – podsumował wykładowca UAM i WSKSiM.

Całość rozmowy z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj