fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Z. Ziobro w Radiu Maryja: Ustawa o SN wejdzie w życie mimo oporów i szantażów

Ustawa o Sądzie Najwyższym wejdzie w życie. Polskie państwo nie będzie ulegało szantażowi tych, którzy chcą łamać prawo i wykorzystywać do tego zagraniczne instytucje, napuszczać na Polskę rozmaite organizacje i psuć nam reputację tylko dlatego, by bronić swoich ciemnych i śmierdzących interesów – mówił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

3 lipca bieżącego roku wchodzą w życie ustawy o Sądzie Najwyższym. Wygaszają one m.in. 6-letnią kadencję dotychczasowej I Prezes SN Małgorzaty Gersdorf,  która zapowiada, że jej kadencja upływa dopiero w 2020 r. Zbigniew Ziobro zaznaczył, że w Sądzie Najwyższym są zarówno ludzie wartościowi, jak i tacy, którzy uwikłali się w politykę. Wskazał, iż wyszli oni z roli sędziego i w ten sposób szkodzą polskiemu sądownictwu.

– Pani Gersdorf ma prawo czuć się prezesem i wyrażać różne subiektywne odczucia, co do roli, którą pełni. To jest jej prawo obywatelskie i nikt jej tego nie zamierza odbierać. Jednak wyrażane słowa i opinie czasami są zupełnie bezpodstawne i absurdalne. W Polsce mamy system prawny, ustawy, które mają moc oraz obowiązują i do nich poszczególne osoby zasiadające w instytucjach muszą się stosować (…). Zaczekajmy ze spokojem na moment, kiedy ta data wybije i wtedy będziemy reagować adekwatnie do sytuacji. Są przewidziane właściwe formy odpowiedzialności dyscyplinarnej (…), które mogą być wzięte pod uwagę, natomiast mam nadzieję, że w tej sprawie wszyscy zachowają się w sposób zgodny z prawem i odpowiedzialny – mówił minister sprawiedliwości.

Prokurator Generalny przypomniał, że w czasie kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość obiecywało fundamentalne zmiany w polskim systemie sprawiedliwości, więc teraz krok po kroku wprowadzane są w życie. Chodzi o zobowiązania związane z przemodelowaniem funkcjonowania Sądu Najwyższego, powołanie Izby Dyscyplinarnej oraz zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa. Szef resortu powiedział, że Polacy w większości bardzo krytycznie oceniali działanie trzeciej władzy i wytykali liczne słabości systemowi sprawiedliwości.

– Zdefiniowaliśmy, że jednym z głównych powodów tych słabości jest choroba korporacjonizmu. Sądownictwo, które w 1989 r. nagle przemianowało się z sądownictwa podporządkowanego władzy ludowej, przewodniej roli partii PZPR nagle poprzez zmianę ustawy przyjętej jeszcze przez urzędującego wówczas prezydenta Jaruzelskiego, określiło się jako całkowicie niezależne, niezawisłe i samorządne. Samorządne, co w konsekwencji oznaczało, że to środowisko samo decydowało o sobie, poza kontrolą wszelkich innych władz – tłumaczył rozmówca Radia Maryja.

Musimy stworzyć system, który będzie gwarantował, że każdy, kto pójdzie do sądu, będzie wiedział, iż sędzia w sposób uczciwy i rzetelny rozpatrzy jego sprawę – akcentował Zbigniew Ziobro w „Aktualnościach dnia”. Wskazał przy tym, iż reforma sądownictwa opóźnia się, gdyż napotyka opór organizacji międzynarodowych.

– System zmian, który zaproponowaliśmy również co do Sądu Najwyższego – ma temu służyć. Jestem przekonany, że mimo tych oporów ustawa wejdzie w życie, a polskie państwo nie będzie ulegało szantażowi tych, którzy chcą łamać prawo i wykorzystywać do tego zagraniczne instytucje, napuszczać na Polskę rozmaite organizacje i psuć nam reputację tylko dlatego, by bronić swoich – czasami – ciemnych i śmierdzących interesów  – zaznaczył.

Jak dodał, w Polsce nie ma „sądownictwa równoległego”.

– W Polsce jest sądownictwo, które znajduje swoje umocowanie w obowiązującym prawie, a nie w tym, że jakieś grono osób, nawet jak są doświadczonymi prawnikami, kreuje opinie o tym prawie i chce narzucać innym takie interpretowanie prawa, jak sami sobie życzą. To jest anarchia. Jeżeli zgodzilibyśmy się na to, że poszczególne gremia będą kontestować prawo uchwalone przez Parlament i podpisane przez Prezydenta, w sposób niezgodny z obowiązującą konstytucją (…) to stawiają się ponad prawem oraz biorą poważną odpowiedzialność i ryzyko poniesienia wszelkich konsekwencji z tego tytułu – podkreślił minister sprawiedliwości.

Według nieoficjalnych informacji Komisja Europejska może pozwać Polskę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. przeprowadzanej reformy sądownictwa. Zbigniew Ziobro podkreślił jednak, iż nie jest to właściwy sąd do rozpoznania tej sprawy. Zaznaczył, że organ działający w Luksemburgu ma za zadanie zajmować się sprawami bezpośrednio związanymi z prawem Unii Europejskiej. Jak dodał, kwestia organizacji sądownictwa poszczególnych krajów europejskich nie jest sferą regulacji europejskich, ale sprawą  mieszczącą się w kompetencji poszczególnych państw.

Cała rozmowa z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro dostępna jest [tutaj].

 

RIRM

drukuj