fot. PAP/Marcin Obara

[TYLKO U NAS] Dr J. Sachajko o nowych propozycjach rządowych dla rolników: Rząd niczego nie zaproponował. Rząd tylko złożył odległe obietnice i nie wiadomo, czy ich dotrzyma

Rząd niczego nie zaproponował. Rząd tylko złożył odległe obietnice i nie wiadomo, czy ich dotrzyma. Na razie rząd nie zrobił tego, co obiecał przed 2015 rokiem, a realizacja tych obietnic najbardziej by pomogła rolnikom w obecnej sytuacji. Najlepszym sposobem na pomoc rolnikom byłoby zrealizowanie Obywatelskiego Programu Rolnego Kukiz’15 – powiedział poseł dr Jarosław Sachajko, przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w rozmowie z Redakcją Portalową Radia Maryja.

Dr Jarosław Sachajko odniósł się do ostatniej propozycji dopłat dla rolników: 500 zł na krowę i 100 zł na tucznika.

– Rząd niczego nie zaproponował. Rząd tylko złożył odległe obietnice i nie wiadomo, czy ich dotrzyma. Na razie rząd nie zrobił tego, co obiecał przed 2015 rokiem, a realizacja tych obietnic najbardziej by pomogła rolnikom w obecnej sytuacji. Najlepszym sposobem na pomoc rolnikom byłoby zrealizowanie Obywatelskiego Programu Rolnego Kukiz’15, w którym jest zmaterializowane w postaci ustaw wiele obietnic PIS. Na początek rolnicy są odcięci od rynku zbytu i nie mają na niego żadnego wpływu, czyli potrzebne jest wzmocnienie lokalnego, polskiego handlu i przetwórstwa – mówił parlamentarzysta.

Potrzebne jest takie wzmocnienie rolników, aby to oni byli współwłaścicielami kolejnych ogniw łańcucha żywnościowego – podkreślił przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.

– Czyli przetwórstwa i handlu. To najszybciej i najstabilniej pomoże polskim rolnikom. Pozostałe elementy, które powinien wykonać rząd to spełnienie obietnicy przedwyborczej, która mówiła o tym, że będzie finansowane polskie rolnictwo na poziomie 1,2 proc. PKB z budżetu krajowego, bo to, które jest obecnie, czyli 0,4 proc. PKB, doprowadza cały czas do postępującej zapaści polskiego rolnictwa. Także druga obietnica, która była złożona, czyli wyrównania dopłat bezpośrednich i podobnego finansowania rolnictwa do poziomu jaki jest prezentowany obecnie w krajach Europy Zachodniej – wskazał dr Jarosław Sachajko.

Polscy rolnicy nie mają na rynku szans z rolnikami z Europy Zachodniej.

– Polski rolnik na wstępie od razu przegrywa, bo jeśli holenderski czy duński rolnik ma 417 euro a polski rolnik raptem 207 euro, to nie jest możliwa jakakolwiek konkurencja, bo już na wstępie mamy gorzej. Kolejną rzeczą, która powinna być zrobiona, jest odpowiednia akcja kredytowa. W tej chwili rolnictwo jest kredytowane tak, jakby była to produkcja przemysłowa. W Europie Zachodniej kredyty są udzielane na znacznie niższy procent i dłuższy okres czasu niż ma to miejsce w Polsce. Rolnictwo to nie są nowe technologie, które zwrócą się bardzo szybko. W rolnictwie ten zwrot jest dużo wolniejszy, dlatego kredyty powinny być inaczej oprocentowane i obejmować dłuższy okres czasu tak, jak ma to miejsce w Europie Zachodniej – poinformował parlamentarzysta.

Rozmówca Portalu Radia Maryja skomentował także ewentualny ogólnopolski strajk rolników.

– Strajk rolników mamy już od dawna. Ja się osobiście spotykam z rolnikami i niedawno rozmawiałem z kolejnym rolnikiem, który mówił, że zaorał hektar malin, ponieważ zupełnie nie opłaca się uprawa owoców miękkich. Z podobnymi sytuacjami spotykamy się także w innych dziedzinach rolnictwa. Niestety tych strajków będzie coraz więcej, bo administracja publiczna też będzie wkrótce strajkowała. Dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie kwoty wolnej od podatku na poziom 30 tysięcy, o co regularnie apelujemy, bo dałoby każdemu pracującemu pomiędzy 500 a 700 zł do kieszeni, i wtedy realnie coś mogłoby się zmienić bez konfliktowania społeczeństwa – powiedział poseł.

Przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi skomentował także protesty AGROunii.

– Protest uliczny powinien być ostatecznością, a jeżeli do niego dochodzi, powinien być skuteczny. Wyobraźmy sobie rolników, którzy protestują poprzez blokowanie polnych dróg, przecież byłby to totalny bezsens. Warto zauważyć fakt, że rolnicy z AGROunii już od roku spotykają się z ministerstwem, które ich niepoważnie traktuje, czego wyrazem była wypowiedź jednego z wiceministrów, który powiedział, że polscy rolnicy nie potrafią protestować w odróżnieniu od rolników francuskich. Warto podkreślić to, że jeśli są spotkania z ministerstwem i składane są obietnice, to ministrowie powinni zobowiązań dotrzymać. Teraz mamy do czynienia z taką sytuacją, że obietnice ministerstwa od roku są niezrealizowane, a to znaczy, że ministerstwo rolników traktuje niepoważnie – podkreślił Jarosław Sachajko.

Jakub Gronczakiewicz/RIRM

drukuj