fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] Dr J. Bukowski o zaproszeniu do szkoły gen. Dukaczewskiego: Postkomunistyczny duch okrągłego stołu jest obecny w jego wystąpieniach

Gen. Dukaczewski jest osobą ciągle przesiąkniętą duchem postkomunistycznym. (…) Jeżeli dyrekcja zaprasza gościa specjalnego do szkoły, to młodzież z góry zakłada, że ten gość jest osobą godną zaufania i która w danej specjalności jest rzeczywiście najwyższej klasy fachowcem, dlatego słusznie zrobił się wokół tej sprawy szum medialny – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Jerzy Bukowski. Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie odniósł się do zaproszenia gen Dukaczewskiego na wykład przez warszawskie liceum.

Jedno z warszawskich liceów publicznych 23 stycznia zaprosiło na wykład funkcjonariusza komunistycznego wywiadu PRL. Chodzi o gen. Marka Dukaczewskiego, byłego szefa Wojskowych Służb Informacyjnych, który wygłosił lekcję na temat terroryzmu i zagrożeń w cyberprzestrzeni.

„Nasz Dziennik” zapytał władze szkoły o wybór prelegenta. W odpowiedzi placówka poinformowała, że wykład nie miał podłoża politycznego. Dyrektor liceum dodał, że zastrzeżeń do spotkania nie zgłosili rodzice. Szkoła uznała szum wokół prelekcji jako element „mowy nienawiści”.

Więcej można przeczytać [tutaj].

Zaproszenie do szkoły byłego funkcjonariusza komunistycznego wywiadu PRL to nieporozumienie – powiedział dr Jerzy Bukowski.

Agenci tajnych służb nigdy nie odchodzą na emeryturę. Jeżeli ktokolwiek związał swoje życie z tajnymi służbami, a zwłaszcza był w nich prominentną postacią – jak gen. Dukaczewski – to taka osoba (nawet podświadomie) zawsze będzie, mówiąc z pozoru o innych kwestiach, jak w szkole o terroryzmie, przekazywał swoje sugestie dotyczące tego jak należy oceniać dzisiejszą rzeczywistość – wskazał rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Najlepszym przykładem tego jak gen. Dukaczewski ocenia dzisiejszą rzeczywistość niech będą jego częste występy w TVN24, w których jest specjalistą od terroryzmu, tajnych służb, stosunków polsko-rosyjskich, ale jest również specjalistą od zniesławiania gen. Ryszarda Kuklińskiego – dodał.

Zawsze, kiedy zaczyna się mówić głośno o gen. Kuklińskim, to występuje Marek Dukaczewski i mówi, że Kukliński to zdrajca, że to żaden bohater, że to postać dwuznaczna. To najlepiej świadczy o tym, jakim duchem w dalszym ciągu przesiąknięty jest gen. Dukaczewski. Jeżeli dla niego gen. Kukliński jest zdrajcą, to również dla niego zdrajcami – a przynajmniej podejrzanymi osobami – byli wszyscy Żołnierze Wyklęci, żołnierze Armii Krajowej, działacze „Solidarności”, oczywiście za wyjątkiem tych, którzy byli agentami cywilnych i wojskowych służb. I on takie rzeczy opowiada publicznie w mediach głównego nurtu, które propagują ideologię totalnej opozycji, walki z obozem dobrej zmiany – mówił gość „Aktualności dnia”.

To można również interpretować w ten sposób, że postkomunistyczny duch okrągłego stołu jest obecny w jego wystąpieniach – dodał.

Jeżeli on to mówi do dojrzałej publiczności, do tych, którzy oglądają serwisy informacyjne – to są raczej ludzie wyrobieni, którzy już mają pewne poglądy na różne tematy – to jeszcze pół biedy. Ale jeżeli przychodzi taki człowiek „osławiony”, czyli w staropolskim znaczeniu, pozbawiony sławy, człowiek niegodny, przychodzi do młodzieży szkolnej i opowiada różne rzeczy, to obojętnie na jaki temat on mówi, to cały czas jest ożywiany jest duchem postkomunistycznym, a młodzież to chłonie – podkreślił gość Radia Maryja.

Jeżeli dyrekcja zaprasza gościa specjalnego do szkoły, to młodzież z góry zakłada, że ten gość jest osobą godną zaufania i która w danej specjalności jest rzeczywiście najwyższej klasy fachowcem, dlatego słusznie zrobił się wokół tej sprawy szum medialny – wskazał dr Bukowski.

Bardzo słusznie redakcja „Naszego Dziennika” zrobiła z tej sprawy materiał na pierwszą kolumnę o bytności Dukaczewskiego w jednym z warszawskich liceów i słusznie domagała się odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego tak się stało?”. Zawsze trzeba zachować ostrożność wobec osób, które były funkcjonariuszami ustroju komunistycznego. Nie ma różnicy, czy w partii, rządzie czy tajnych służbach – powiedział rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem dr. Bukowskiego można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj