fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr J. Bukowski: Wydaje mi się, że PiS jest zbyt zaprzątnięte problemami politycznej walki we własnym obozie i nie jest w stanie wypracować zdecydowanego stanowiska w pryncypialnych kwestiach

Odnoszę wrażenie, że ta pierwsza kadencja, w której taką zdecydowaną przewagę miało Prawo i Sprawiedliwość czy też szerzej Zjednoczona Prawica, trochę uśpiła tę formację. (…) Wydaje mi się, że może Prawo i Sprawiedliwość jest zbyt zaprzątnięte tymi problemami politycznej walki we własnym obozie i nie jest w stanie wypracować zdecydowanego stanowiska w pryncypialnych kwestiach – zauważył dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Prawo i Sprawiedliwość boryka się ostatnio z dwiema kontrowersyjnymi sprawami, które negatywnie wpływają na wizerunek partii rządzącej. Po pierwsze, kwestia wyboru Magdaleny Biejat, poseł Lewicy o radykalnie skrajnych poglądach, na szefową sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Po drugie, Prokuratura w Białymstoku zadecydowała o wszczęciu śledztwa w sprawie oświadczeń majątkowych prezesa NIK Mariana Banasia.

– Jeśli chodzi o rządy Prawa i Sprawiedliwości, to zbyt dużo jest ostatnio takich wpadek, nieporozumień. Na przykład wybranie zwolenniczki aborcji na szefową sejmowej komisji ds. rodziny. Ja rozumiem, że podział stanowisk w prezydium Sejmu czy Senatu, tudzież w komisjach jest parytetowy, ale są pewne komisje, w których te miejsca powinny być zajmowane, jeżeli nawet przez polityków opozycji, to przez takich, którzy głoszą przynajmniej neutralne, a nie takie skrajnie radykalne poglądy – powiedział rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Sprawa Mariana Banasia wygląda również na podobną. Nagle się okazuje, że Prawo i Sprawiedliwość nie bardzo wie, co tutaj zrobić, tak jak z Magdaleną Biejat – najpierw ją powołali, teraz chcą odwoływać – zauważył dr Jerzy Bukowski.

– Widzę, że kierownictwo PiS-u odbija się od ściany do ściany – najpierw bronimy Banasia za wszelką cenę, a teraz zróbmy wszystko, by go jak najszybciej wyrzucić i jeszcze, o zgrozo, zaczynają się umizgi do opozycji, żeby opozycja w tym pomogła, czyli prawdopodobnie pomogła zmienić stosowny zapis w konstytucji, na mocy którego można by było łatwiej odwoływać prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Wszyscy opozycyjni politycy obśmiali już te oczekiwania Prawa i Sprawiedliwości i z satysfakcją patrzą na to, co się dzieje, a nawet niektórzy z nich ze złośliwością widoczną w ich radosnych uśmiechach mówią, że będą bronić Banasia i że to nie on jest winny, tylko ci, którzy go postawili na tym stanowisku – mówił gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem rozmówcy Radia Maryja, Prawu i Sprawiedliwości brakuje w ostatnim czasie zdecydowania i stanowczości, co może być skutkiem wewnętrznych problemów obozu Zjednoczonej Prawicy.

– Odnoszę wrażenie, że ta pierwsza kadencja, w której taką zdecydowaną przewagę miało Prawo i Sprawiedliwość czy też szerzej Zjednoczona Prawica, trochę uśpiła tę formację, zwłaszcza, że w Zjednoczonej Prawicy duże znaczenie uzyskali w wyniku dobrej ilości mandatów zdobytych w ostatnich wyborach koalicjanci tzn. Solidarna Polska i Porozumienie. Wydaje mi się, że może Prawo i Sprawiedliwość jest zbyt zaprzątnięte tymi problemami politycznej walki we własnym obozie i nie jest w stanie wypracować zdecydowanego stanowiska w pryncypialnych kwestiach – zauważył dr Jerzy Bukowski.

– Nie podoba mi się to, że Prawo i Sprawiedliwość jakoś dryfuje ostatnio i zaczyna potykać się o własne nogi. Nie ma tej stanowczości, tego zdecydowania, które odnotowywaliśmy jeszcze pod koniec poprzedniej kadencji – dodał.

Całą rozmowę z dr. Jerzym Bukowskim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj