fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] B. Gosiewska ws. decyzji UE dot. migracji: To pokazuje, że jedność państw Grupy Wyszehradzkiej naprawdę ma duży sens

Można to nazwać sukcesem Polski. W zasadzie od początku logiczne i konieczne było zajęcie się migracją w taki sposób, jaki proponował nasz rząd. […] To pokazuje, że jedność państw Grupy Wyszehradzkiej naprawdę ma duży sens tak do decyzji Unii Europejskiej ws. migracji odniosła się w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Beata Gosiewska, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Po ponad dwóch latach dyskusji i nacisków osiągnięto kompromis. Cała „28” jednomyślnie przyjęła stanowisko Polski i Grupy Wyszehradzkiej dot. migracji, które ma gwarantować, że relokacja uchodźców będzie odbywała się na zasadzie dobrowolności.

Można to nazwać sukcesem Polski, chociaż to taki trochę gorzki sukces, bo w zasadzie od początku logiczne i konieczne było zajęcie się migracją w taki sposób, jaki proponował nasz rząd. Musieliśmy na to bardzo długo czekać i ucierpieli na tym obywatele Unii Europejskiej, na szczęście nie obywatele polscy. […] W UE rządzą silniejsi i jeżeli jest nas dużo, to wówczas jesteśmy w stanie swoje argumenty przeforsować. To pokazuje, że jedność państw Grupy Wyszehradzkiej naprawdę ma duży sens – zaznaczyła Beata Gosiewska.

Za wprowadzeniem relokacji – kwot liczbowych migrantów na poszczególne kraje bardzo mocno optowały Francja i Niemcy.

Niemieckie społeczeństwo już od wielu miesięcy naciskało na rząd, aby uporządkować sprawy migracji. Tamtejsze społeczeństwo w regionach, w których przybyło wielu migrantów, odczuło to na własnej skórze, dlatego Niemcy od dłuższego czasu wiedzieli, że muszą coś z tym zrobić, tylko Angela Merkel nie bardzo chciała się przyznać do błędu i wycofać. Z kolei co do Francji błędne decyzje polityków odbiły się później na życiu obywateli i presja była już tam tak duża, że stąd mamy te ustępstwa – zwróciła uwagę polityk Prawa i Sprawiedliwości.

W sprawie Polski może natomiast dojść do uruchomienia przez Komisję Europejską procedury naruszania prawa unijnego wobec polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym.

Przede wszystkim zagorzałym człowiekiem w tej kwestii jest Frans Timmermans [wiceszef KE przyp. red.], który z uporem maniaka, jak zdarta płyta, opowiada, że Polska narusza wartości europejskie. Co jednak jest charakterystyczne, on nigdy tych wartości nie wymienia, a są to: wolność, demokracja, równość, rządy prawa oraz poszanowanie praw człowieka i godności osoby ludzkiej. Proszę sobie zatem samu odpowiedzieć, czy Polska narusza te wartości UE, czy raczej urzędnicy UE usiłują wywoływać stan swoistej schizofrenii politycznej – dodała europoseł.

Całość rozmowy z udziałem Beaty Gosiewskiej w ramach audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj