fot. PAP/ Christoph Schmidt

Trwa spór o Sąd Najwyższy. Prof. M. Gersdorf kolejny raz ucieka się do pomocy z zagranicy

Sędzia Małgorzata Gersdorf wzywa Unię Europejską do szybszych działań w sporze o proponowaną przez Prawo i Sprawiedliwość reformę wymiaru sprawiedliwości. Komisja Europejska przyspiesza procedurę przeciwko Polsce i przekonuje, że nowa ustawa o Sądzie Najwyższym narusza zasadę nieusuwalności sędziów.

Mimo upływu czasu, nie zmienia się stanowisko prof. Małgorzaty Gersdorf, która jeszcze niedawno kierowała pracami Sądu Najwyższego.

– Władza aktualna nauczyła nas nierespektowania wykładni i reguł, do których byliśmy przyzwyczajeni, tzn. stało się to normalne i dopuszczalne – twierdzi prof. Małgorzata Gersdorf.

Sąd Najwyższy chce, by spór o wygaszenie mandatów sędziów SN rozstrzygnął Europejski Trybunał Sprawiedliwości. W ocenie sędziów, Komisja Europejska w tej sprawie zawiodła.

– KE uwierzyła, że są prowadzone realne i prawdziwe negocjacje i jakieś ustępstwa naszego rządu, a to było tylko przeciąganie na czas – wskazuje była Pierwsza Prezes SN.

A wszystko z pominięciem polskiego Trybunału Konstytucyjnego – mówi marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– To jest jedyna instytucja w Polsce, która może tego typu spory rozstrzygać – wskazuje polityk.

W sporze o wygaszanie mandatów rolę rozjemcy przypisał sobie sam Sąd Najwyższy. Stąd próba zakwestionowania nowego prawa poprzez zawieszenie trzech artykułów nowej ustawy o SN. Na tym jednak nie koniec, bo spór nie po raz pierwszy przenosi się zagranicę. Nie tylko do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale też do mediów i na uczelnie wyższe.

– Zagranicą- mieliśmy okazję widzieć w ostatnim czasie – pani była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego żaliła się na stan praworządności w Polsce, mówiąc, że będzie prezesem na uchodźctwie – przypomina Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości.

To słowa sędzi Gersdorf, które padły w niemieckim Karlsruhe.

– Im się nie uda. To tu w Polsce będziemy decydować o tym, jak będzie wyglądało nasze sądownictwo – te słowa ministra Zbigniewa Ziobry nie tracą na aktualności, bo po Karlsruhe przyszedł wywiad dla Reutera.

Sędzia Gersdorf wezwała Unię Europejską do szybszych działań. Jako przykład podała Puszczę Białowieską.

– Może być tak, że drzewa zostaną wycięte – jak w Puszczy Białowieskiej – i wtedy rząd się cofnie, czyli sędziowie zostaną zwolnieni i wtedy się cofnie, ale już nie będzie jak się cofać, bo sędziów nie będzie – stwierdziła była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego.

Sędziowie na pewno będą. Pytanie jednak o to czy nowi, czy starzy. Kandydatów do Sądu Najwyższego nie brakuje. Orzekać chcą także starzy sędziowie. Powołują się przy tym wprost na konstytucję.

TV Trwam News/RIRM

drukuj