PAP/Andrzej Grygiel

Trwa COP24 w Katowicach. Zaprezentowano specjalny raport na temat transformacji energetycznej

Polski sektor energetyczny będzie musiał wydać nawet siedemdziesiąt miliardów euro na dostosowanie się do wymogów restrykcyjnej polityki klimatycznej. Specjalny raport na temat transformacji energetycznej został w czwartek zaprezentowany na szczycie klimatyczny w Katowicach.

Z raportu przygotowanego na zlecenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej wynika, że Polska w ostatnich dziesięcioleciach dokonała głębokiej transformacji sektora energetycznego i aktywnie realizuje cele polityki klimatycznej.

– Nasze cele zrealizowaliśmy wielokrotnie, a co ważniejsze, przez następne kilkadziesiąt lat planujemy dalszą realizację obniżenia gazów cieplarnianych. Nie tylko chodzi o CO2, ale też o tlenki siarki, tlenki azotu i różne inne pyły, które zanieczyszczają nasze powietrze – podkreślał współautor raportu Jarosław Wajer.

Polska skutecznie zmienia swoją energetykę z czarnej na zieloną – mówił Paweł Sałek, doradca Prezydenta RP do spraw polityki klimatycznej.

– Te dokonania inżynierskie i technologiczne, które w Polsce w ostatnich latach się wydarzyły (zmniejszyliśmy emisyjność elektrowni węglowych co najmniej o 1/3) pokazują nasz udział w tym, że staramy się chronić klimat – wskazywał ekspert.

Polska dokonała tych zmian startując z zupełnie innego poziomu niż państwa zachodu – przypominał Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii.

– Pokazujemy z czego wychodziliśmy, z jakim problemami musieliśmy się zmierzyć, jakie osiągnęliśmy efekty i jakie mamy propozycje – podkreślał.

Polską energetykę czekają jednak dalsze zmiany. Dostosowanie jej do wymagającej polityki klimatycznej do 2030 będzie kosztować około 70 miliardów euro.

– Te największe spółki energetyczne będą w stanie zgromadzić jedynie około 50 miliardów, jeśli będą osiągały te same zyski, które planują osiągać na dzień dzisiejszy – akcentował Jarosław Wajer

Liczymy, że uda nam się skorzystać ze środków unijnych – mówił Jacek Kościelniak, wiceprezes Grupy Energa.

– Dobrą wiadomością jest to, że możemy się pokusić i postarać o środki z funduszy Unii Europejskiej, albowiem wszelkie inwestycje, które do tej pory realizujemy, i które podjęliśmy do realizacji, finansujemy z własnych środków – zaznaczył wiceprezes zarządu Grupy Energa ds. Finansowych.

Paweł Szypulski z Greenpeace Polska przekonywał, że zmiany w polskiej energetyce zachodzą zbyt wolno, a zaproponowany przez rząd „mix energetyczny” nie rozwiąże problemu.

– Nie da się rozwiązać gigantycznego problemu jakim jest zmiana klimatu, który już teraz nas dotyka, dalej trzymając się takiego modelu wytwarzania energii jaki mamy – wskazywał.

Natomiast Dominik Kolorz, przewodniczący zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, zawracał uwagę na to, że wciąż nie udowodniono w jakim stopniu człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatu.

– Ale tutaj nie chce się o tym dyskutować. Jedynym przesłaniem jest to, aby zlikwidować węgiel, a wówczas świat ma być piękny – akcentował przedstawiciel NSZZ „Solidarność”.

Całkowite odejście od węgla będzie jednak długim procesem – wskazywał prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala. Na świecie rocznie produkuje się 7 miliardów ton węgla rocznie.

– Europa stanowi zaledwie od sześciu do siedmiu procent w całej produkcji światowej tego surowca. Bardzo wyraźnie widać, że to będzie ogromne wyzwanie – światu będzie bardzo trudno zrezygnować – w tak krótkim czasie, w perspektywie 20 – 30 lat, zrezygnować z tego paliwa – podkreślał prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Temat związany z wydobyciem węgla na szczycie klimatycznym w Katowicach budzi wiele kontrowersji. Z drugiej strony wielu uczestników konferencji z podziwem patrzy na zmiany jakie dokonały się w Polsce w ostatnich dziesięcioleciach. Ich symbolem jest miejsce konferencji gdzie jeszcze kilkanaście lat temu była kopalnia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj