fot. wikipedia

Środowiska prawicowe odliczają czas do warszawskiego referendum

W Warszawie, w samo południe powinien zostać uruchomiony zegar, który będzie pokazywał warszawiakom, ile dni pozostało do referendum. Zegar został umieszczony nad licznikiem długu publicznego, przy rondzie Dmowskiego.

– Chcemy w ten sposób przypominać warszawiakom o tym, że najbliższa niedziela będzie bardzo ważnym dniem. Mamy szansę zmienić na lepsze Warszawę, mamy szansę odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz, która szkodzi temu miastu. Mamy szansę w przyszłości wybrać takiego prezydenta, który będzie dbał o warszawiaków i całe miasto. Jest to element naszej kampanii profrekwencyjnej; jak wiemy – PO promuje antyobywatelską postawę niebrania udziału w referendum; my natomiast zachęcamy wszystkich warszawiaków, żeby zadbali o swoje miasto, poszli do urn i odwołali panią prezydent, która jest złym prezydentem – mówił Michał Dworczyk – radny miasta stołecznego Warszawy.

Tymczasem przed południem w Stolicy odbyła się przed-referendalna konferencja prasowa, zorganizowana przez Warszawską Wspólnotę Samorządową. W trakcie jej trwania, Ludwik Dorn z SP podkreślał, że rządy Hanny Gronkiewicz-Waltz obrzydziły, zatruły życie wszystkim w Warszawie.

– Tutaj siedzą przedstawiciele partii, środowisk, z których jedne chodzą na manify i homoparady, a inni w życiu by tam nie poszli, bo chodzą na marsze niepodległości. Ale co nas tutaj łączy? Łączy nas to, że chcemy, żeby Warszawa żyła, żeby Warszawa była miastem dobrze zorganizowanym, żeby nie traciła swoich szans, bo korki, bo ceny komunikacji miejskiej, obrzydzają życie każdemu, niezależnie od tego, na jakie manifestacje chodzi, czy nawet w ogóle zostaje w domu – dodał poseł Ludwik Dorn.

Prof. Piotr Gliński, który typowany jest z ramienia PiS na prezydenta Warszawy, zachęcał m.in., by w najbliższą niedzielę wziąć udział w referendum dotyczącym odwołania obecnej prezydent stolicy.

– Proszę Państwa, jeżeli wierzymy jeszcze, że rządy w Warszawie mogą odnosić się do dobra publicznego i dobro publiczne to jest to, co nas łączy – to dobro musi być związane oczywiście z nową tożsamością Warszawy; jeżeli wierzymy w to, pójdźmy 13 października do referendum i wyraźmy swoją obywatelską wolę. Nie dajmy się zwieść tym, którzy chcą nam odebrać to narzędzie bezpośredniej demokracji, jakim jest referendum. Referendum to nie jest liberum veto; to jest abecadło demokracji znane każdemu studentowi pierwszego roku nauk politycznych czy nauk społecznych. Myślę, że także wielu licealistom i uczniom z gimnazjum – zaznacza prof. Piotr Gliński.

RIRM

drukuj