fot. flickr.com

Rumuni chcą podjąć drugą próbę zmian w konstytucji ws. definicji małżeństwa

Rumuni chcą podjąć drugą próbę zmian w konstytucji ws. definicji małżeństwa. Chodzi o zapis, który będzie stanowił, że małżeństwo to wyłącznie związek kobiety i mężczyzny.  

Tym razem referendum miałoby się odbyć przy okazji przyszłorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego – donosi „Nasz Dziennik”. Ostatni plebiscyt uznano za nieważny ze względu na niską frekwencję.

Na ponad 18 mln uprawnionych do urn przystąpiło niespełna 4 mln obywateli Rumunii.

Europoseł Marek Jurek uważa, że niewiążący wynik referendum ma związek z naciskami ze strony Unii Europejskiej.

– Czynnikiem, który mógł bardzo wpłynąć na powstrzymanie części rumuńskich wyborców przed udziałem w referendum, był nacisk UE. Bez przerwy powtarzanie, że muszą wybierać albo obronę praw rodziny, albo Unię Europejską. Przy czym im nie mówiono, że muszą przyjąć to wszystko, co w tej chwili w Europie jest, tylko że muszą powstrzymać się od obrony praw rodziny. To niestety widzimy również u nas, dlatego uważam, że trzeba ich wspierać, więc udzieliłem im wsparcia w ostatniej chwili. Jak im się powiedzie z tym nowym podejściem? Nie wiem, zobaczymy – mówił Marek Jurek.

Niewykluczone, że za niepowodzeniem referendum w Rumuni stoi również tamtejsza lewicowa partia „Ratuj Rumunię”. Jej członkowie wzywali do niegłosowania w plebiscycie.

Sytuację w Rumuni próbują teraz wykorzystać środowiska LGBT. Działacze idą za ciosem i nawołują parlament do zalegalizowania jednopłciowych związków partnerskich.

RIRM

drukuj