Projekt ws. zmian organizacji referendum do dalszych prac

Kluby SLD i SP opowiedziały się za skierowaniem do dalszych prac zgłoszonego przez PiS projektu nowelizacji konstytucji, dotyczącego zasad organizacji referendum ogólnokrajowego i postępowania z projektami obywatelskimi. Przeciw są koalicyjne: PO i PSL. Wątpliwości ma TR.

Uzasadniając projekt swego klubu poseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski ocenił, że instytucja referendum ogólnokrajowego w ważnych dla państwa sprawach jest w Polsce martwa. W tym kontekście wymienił m.in. odrzucony w ubiegłym roku przez Sejm wniosek Solidarności o referendum w sprawie wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego.

Z kolei instytucja projektu ustawy obywatelskiej jest – według Ujazdowskiego – „traktowana po macoszemu”. „Większość projektów zgłoszonych w tej formule nie ma swojego finału, a niemała część z nich jest odrzucana w pierwszym czytaniu” – powiedział poseł PiS. Ujazdowski zwrócił uwagę, że idea „urealnienia demokracji bezpośredniej” jest często podnoszona przez wiele środowisk obywatelskich, a także naukowych.

Inny poseł PiS Włodzimierz Bernacki przekonywał, że projekt naprawia „słabości obecnego systemu”. „Bez wsparcia dla inicjatyw społecznych doprowadzimy do stanu, w którym aktywność obywatelska straci sens. Tym samym idea społeczeństwa obywatelskiego pozostanie jedynie ideą” – przekonywał poseł.

Projekt poparły kluby: SLD i Solidarnej Polski. „Moim zdaniem można poważnie rozważyć takie umocnienie roli obywateli w procesie ustawodawczym (jakie proponuje PiS). Jeszcze mniej wątpliwości mamy w przypadku referendum ogólnokrajowego – jeżeli milion obywateli wypowie się podpisując konkretną inicjatywę referendalną” – podkreślił poseł Sojuszu Zbyszek Zaborowski.

Za skierowaniem projektu PiS do dalszych prac opowiedział się też Andrzej Dera (Solidarna Polska). „Nasz klub chce pracować nad zmianą w konstytucji, szczególnie nad wzmocnieniem roli obywateli w naszym kraju, gdyż oni mają bardzo mało do powiedzenia” – powiedział Dera.

Projekt poparł też w imieniu Koła Inicjatywa Dialogu Dariusz Cezar Dziadzio. Zdecydowanie przeciw propozycjom PiS był Robert Kropiwnicki (PO), który złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Według niego propozycja PiS to wprowadzenie zmiany ustrojowej w Polsce – od demokracji przedstawicielskiej do wiecowej. „Naród suweren określił, że to Sejm powinien być odpowiedzialny za debatę” – zaznaczył Kropiwnicki. Przeciwko projektowi jest też PSL.

Jak mówił szef klubu PSL Jan Bury, Stronnictwo nie wierzy w intencje wnioskodawców. „Boję się, że za posłem Ujazdowskim stoi duża grupa ludzi, która wykorzysta za chwileczkę demokrację do niecnych interesów” – powiedział Bury. Podobnie jak przedstawiciel PO przestrzegał, że zapis dotyczący referendum spowoduje zmianę ustroju Polski z parlamentarno-gabinetowego na „referendalno-gabinetowy”.

Reprezentujący Twój Ruch poseł Michał Kabaciński wyraził opinię, że PiS złożył projekt nie po to, by dać ludziom uprawnienia, ale po to, by – jak powiedział – „podpalić Polskę”. Kabaciński powiedział też, że grupa posłów PiS, która „chce uczyć Sejm postaw obywatelskich” równocześnie wyznaje religię smoleńską, obarczając konstytucyjne organy RP odpowiedzialnością „za zamordowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego”.

Propozycja PiS zakłada obowiązek zarządzenia przez Sejm referendum ogólnokrajowego, jeśli z inicjatywą wystąpi grupa co najmniej miliona obywateli mających prawo wybierania posłów. Referendum nie mogłoby dotyczyć: zmian w konstytucji, budżetu państwa, udziału w operacjach militarnych i obronności państwa oraz amnestii.

PiS proponuje też wprowadzenie w konstytucji zasady, że projekt ustawy, zgłoszony w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, nie może być odrzucony w pierwszym czytaniu i nie obowiązuje w jego przypadku zasada dyskontynuacji prac parlamentu. Głosowanie wniosku PO o odrzucenie projektu PiS w pierwszym czytaniu odbędzie się w środę wieczorem. Jeśli nie zyska on aprobaty, projekt zostanie skierowany do dalszych prac w komisji.

PAP

drukuj