fot. senat.gov.pl

Senator Bierecki odpiera zarzuty

Senator Grzegorz Bierecki – twórca SKOK-ów, oświadczył że zarzuty podnoszone przeciwko niemu przez media mainstreamu to kłamstwa. Dodał, że politycy Platformy Obywatelskiej i premier Ewa Kopacz prowadzą na tym brudną kampanię wyborczą.

W poniedziałek „Wprost” napisał, że senator PiS rzekomo miał wyprowadzić kilkadziesiąt milionów złotych do spółki, której dziś jest właścicielem i prezesem”.

Takie wnioski – napisał tygodnik – „płyną z pisma, które szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak wysłał do najważniejszych osób w państwie”.

W związku z publikacjami na temat SKOK-ów, 18 marca odbędzie się posiedzenie sejmowej komisji finansów publicznych. Ma mieć ono charakter niejawny.

Wiceprezes PiS-u Beata Szydło ma wrażenie, że PO chodzi o coś więcej niż wyjaśnienie tej sprawy.

– Już dwukrotnie komisja się zbierała, wydaje się, że temat był wyczerpany. Pan przewodniczący KNF-u przedstawiał stanowisko, teraz zbierajmy się po raz trzeci. Mam nadzieję, że KNF nie jest wykorzystywany jako narzędzie gry politycznej, że cała ta sytuacja, którą należy wyjaśnić. Chce podkreślić stanowisko PiS jest tutaj jasne, my domagamy się w tej chwili od Grzegorza Biereckiego wyjaśnień tej sytuacji. Natomiast mam nieodparte wrażenie, że PO próbuje tym tematem grać również w kampanii wyborczej – grać politycznie. To byłoby bardzo źle, przede wszystkim dla klientów SKOK-u – powiedziała wiceprezes PiS-u Beata Szydło.

Grzegorz Bierecki w oświadczeniu stwierdził, że środki Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych nie były środkami publicznymi, ani środkami spółdzielców.

Były one – jak zapewnił – przekazane fundacji przez Światową Radę Unii Kredytowych „na konkretny cel” i dysponowane zgodnie z jej wolą.

RIRM

drukuj