fot. flickr.com

Sejm przeciw mechanizmowi przymusowej relokacji uchodźców

Wszystkie kluby poparły w czwartkowej debacie w Sejmie projekt uchwały, który uznaje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej mechanizmu przymusowej relokacji uchodźców za niezgodne z zasadą pomocniczości.

W projekcie uchwały przygotowanym przez sejmową Komisję do Spraw Unii Europejskiej stwierdza się, że rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE – w sprawie ustanowienia kryteriów i mechanizmów ustalania państwa członkowskiego odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej złożonego w jednym z państw członkowskich przez obywatela państwa trzeciego lub bezpaństwowca – nie jest zgodne z zasadą pomocniczości, o której mowa w art. 5 Traktatu o Unii Europejskiej.

Przedstawicielka wnioskodawców, przewodnicząca Komisji ds. Unii Europejskiej Izabela Kloc (PiS) prezentując uzasadnienie projektu uchwały zaznaczyła, że deklarowanym celem projektu PE i Rady jest rozwiązanie takich problemów, gdy państwo członkowskie staje przed nieproporcjonalną liczbą wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej, za które jest odpowiedzialne.

Według poseł Izabeli Kloc projekt PE i Rady nie uwzględnia skali zaangażowania w zakresie wsparcia operacyjnego udzielanego innym państwom członkowskim, posiadania zewnętrznych granic Unii przez dane państwo oraz zdolności recepcyjnych czy integracyjnych danego państwa.

Polityk podkreśliła, że wprowadzenie tzw. solidarności finansowej i zobowiązania do wpłat tzw. wkładu solidarnościowego – w przypadku czasowego wstrzymania się przez państwo członkowskiego w korekcyjnym mechanizmie – można uznać za karę finansową dla tych państw, które odmawiają przyjęcia migrantów.

Konrad Głębocki (PiS) poinformował z kolei, że jego klub popiera projektowaną uchwałę. Jak dodał problem uchodźców i migrantów „bezprecedensowej fali zalewającej Europę” jest najważniejszym problemem UE, który powinien być rozwiązywany w sposób akceptowalny przez wszystkie kraje członkowskie.

Poseł przypomniał, że rząd Prawa i Sprawiedliwości sprzeciwia się obligatoryjnemu systemowi przyjmowania uchodźców.

– Polityczna poprawność w Unii Europejskiej wyklucza wiązanie zagrożenia terrorystycznego z napływem migrantów, a przecież taki związek jest faktem – powiedział Konrad Głębocki.

Projekt uchwały poparł także klub Platformy Obywatelskiej. Tomasz Głogowski (PO) mówił, że wielu przedstawicieli PiS próbuje wmówić, że tylko oni sprzeciwiali się automatycznemu rozdziałowi uchodźców.

– To oczywiste kłamstwo. PO od początku zdecydowanie przeciwstawiała się takim rozwiązaniom podkreślając, że musi to wynikać z podjętej w drodze negocjacji dobrowolnej decyzji danego kraju – zaznaczył poseł.

Natomiast Sylwester Chruszcz (Kukiz’15) popierając projekt uchwały, podkreślił, że strona polska nie godzi się na „unijny dyktat narzucenia nam siłą limitu obywateli państw trzecich czy bezpaństwowców”. Jak dodał, to stanowisko jest zgodne z polskim interesem narodowym.

– Jesteśmy suwerennym państwem, które samo decyduje o fundamentalnych dla nas kwestiach – wskazał polityk Kukiz’15.

Marta Golbik (Nowoczesna) zauważyła, że projekt uchwały odnosi się ogólnie do unijnej dyrektywy, a nie do konkretnych zmian.

– Kryzys migracyjny pokazał, że kraje pozostawione samym sobie, nie radzą sobie i stąd musimy wypracować jakiś mechanizm. Ale chciałabym, żeby było jasne, że nie zgadzamy się również z tezą, że automatyczny mechanizm alokacji uchodźców jest dobrym rozwiązaniem – powiedziała poseł.

Przedstawiciel PSL nie wziął udziału w debacie. Głosowanie nad uchwałą zaplanowane jest na piątek.

Projekt reformy polityki azylowej UE, krytykowany m.in. przez Polskę, zakłada m.in. stały system dystrybucji uchodźców, który byłby uruchamiany automatycznie w sytuacji kryzysowej, a także możliwość wykupienia się z obowiązku relokacji. Kraj, który nie chce przyjąć uchodźców, miałby zapłacić 250 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Te elementy propozycji budzą najwięcej kontrowersji.

W projekcie uchwały podkreślono, że projekt Parlamentu Europejskiego i Rady narusza zasadę pomocniczości, ponieważ proponowane rozporządzenie nie zapewnia osiągnięcia celów zamierzonego działania na poziomie Unii w sposób lepszy niż działania podejmowane na poziomie krajowym.

Kraje UE zmagają się z falą imigrantów, która wywołała w Europie najostrzejszy kryzys migracyjny od II wojny światowej. Tylko w 2015 roku przez Morze Śródziemne do Europy trafiło ponad 1 mln migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu – głównie z Syrii, Afganistanu oraz Iraku.

Od początku 2016 roku liczba ta przekroczyła 313 tys., z czego ponad 168 tys. trafiło do Grecji, a ponad 144 tys. do Włoch – wynika z najnowszych danych Biura Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców (UNHCR).

PAP/RIRM

drukuj