fot. twitter.com

Rosja chce przeprowadzić największe w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ćwiczenia wojskowe

Rosja zapowiada przeprowadzenie największych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ćwiczeń wojskowych. Manewry Wostok-2018 odbywać się będą w centrum i na wschodzie kraju w dniach 11-15 września.

Plany dotyczące ćwiczeń przedstawił rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. Polityk przekazał, że w manewrach weźmie udział ok. 300 tys. żołnierzy. Zaangażowanych w nie zostanie tysiąc samolotów i śmigłowców. Ćwiczenia odbędą się ,,na niemal wszystkich poligonach okręgów wojskowych: Centralnego i Wschodniego Okręgu Wojskowego”. Poprzedzi je seria ćwiczeń przygotowawczych z zakresu zaopatrzenia wojsk i przeprowadzony już niezapowiedziany sprawdzian gotowości bojowej.

W manewrach wezmą też udział żołnierze z Chin i Mongolii. Ich obecność – jak mówi b. szef resortu obrony prof. Romuald Szeremietiew – jest pewną formą demonstracji przed NATO, ale nie to powinno w nich niepokoić kraje Sojuszu.

– Rzeczą znacznie bardziej niepokojącą są te ćwiczenia, które zostały zapowiedziane dosyć nagle. Ich wielkość, ich rozmiar i ich istota. Mianowicie tam chodzi o to, żeby armia rosyjska przećwiczyła zdolności przerzucania ofensywnego na duże odległości znacznej ilości wojska, sprzętu i uzbrojenia. To jest bardzo niepokojące. Powstaje pytanie: po co Rosja ćwiczy tego typu rozwiązania? Wiadomo, że tego typu rozwiązania ćwiczy się wtedy, kiedy zamierza się przeprowadzać jakieś operacje ofensywne – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.

Manewry Wostok-2018 pod pewnymi względami będą powtórzeniem manewrów Zapad-81. Ich skala ma być jednak o wiele większa.

Zaangażowane zostaną w nie siły Floty Pacyfiku, Floty Północnej i w całości wojska powietrzno-desantowe.

RIRM

drukuj