fot. PAP/EPA

Nie ma przełomu w rozmowach USA i Rosji ws. Ukrainy

Rozmowy szefów dyplomacji USA i Rosji w sprawie kryzysu ukraińskiego bez przełomu. John Kerry i Siergiej Ławrow podczas rozmowy w Paryżu nie osiągnęli porozumienia.

Kerry mówił, że rozwiązanie kryzysu będzie możliwe jedynie z udziałem rządu w Kijowie. Podkreślił, że USA nadal uważają rosyjskie działania na Krymie za nielegalne. Zaapelował też do Rosji o wycofanie swych wojsk z granicy z Ukrainą.

Siergiej Ławrow stwierdził także, że Ukraina nie może funkcjonować jako jednolite państwo. Powinna raczej, jak podkreślił, być luźną federacją regionów, które same będą mogły wybrać własny model gospodarczy, język i religię.

Prof. Karol Karski, były wiceminister spraw zagranicznych, podkreśla, ze federalizacja Ukrainy oznacza nic innego jak jego rozbicie.

– Byłby to wstęp do podziału tego państwa, do uczynienia Ukrainy państwem zależnym od Rosji. USA nie godzą się na tego typu rozwiązania, chcą zachowania obecnego statusu Ukrainy, natomiast co jest istotne, również postulują włączenie do tych rozmów rządu Ukraińskiego –  powiedział prof. Karol Karski.

W podobnym tonie wypowiada się dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog. Ekspert mówi, że podczas rozmów zabrakło zdecydowanej reakcji na rosyjską koncepcję federalizacji Ukrainy.

– To, co jest znakiem zapytania to brak zdecydowanej reakcji na rosyjską koncepcję federalizacji Ukrainy, która jest dyplomatycznym sformułowaniem faktycznie zmierzającym jednak do celu, którym byłby paraliż polityki zagranicznej Ukrainy. Jest to  – jak sądzę – w tej chwili głównym celem Rosji. Może trochę niepokoić, że ta koncepcja nie została wykluczona z rozmów, albowiem ustrój wewnętrzny Ukrainy jest kwestią wyłącznej kompetencji państwa ukraińskiego, a nie konferencji międzynarodowej. Byłoby zatem bardzo pożądane, gdyby Stany Zjednoczone z góry odrzuciły rozmawianie z państwami trzecimi na temat tego, jak ma wyglądać wewnętrzny ustrój Ukrainy – komentuje dr Przemysław Żurawski vel Grajewski.

Kwestia relacji Ukraina Rosja będzie także przedmiotem dwudniowego spotkanie szefów państw Trójkąta Weimarskiego, czyli Polski, Niemiec i Francji.

RIRM

drukuj