fot. PAP/EPA

Protesty francuskich rolników

Od dwóch tygodni trwają protesty francuskich rolników. Farmerzy blokują drogi dojazdowe do wielu miast. To sprzeciw wobec niskich cen skupu żywca i mleka, które nie pokrywają kosztów produkcji. Rząd szuka rozwiązań.

Nad Sekwaną we Francji zanotowano bardzo duży spadek cen wieprzowiny oraz wołowiny. Tego powodem jest  m.in. sprowadzanie tańszego mięsa z innych krajów. Kolejny problem to niskie ceny skupu mleka. Francuscy rolnicy są zdesperowani.

– Wszyscy się zmobilizowaliśmy, zostaniemy tu aż nie wygramy. Chcemy uczciwych cen – powiedział jeden z rolników.

W proteście dwustu hodowców i rolników rozlało nawóz przed supermarketami, farmerzy blokuja też wiele dróg. Blokady z traktorów ustawiono na trzech głównych drogach wjazdowych do Lyonu.

Rząd Francji ogłosił, że wesprze hodowców bydła sumą ponad 1 mld euro. Chodzi między innymi o ulgi podatkowe czy gwarancje kredytowe.

– Wielu rolników czuje, że ich wysiłki nie są wynagradzane. Słyszymy ich głos o odpowiadamy na niego – powiedział premier Francji Manuel Valls.

Problemy francuskich rolników mają wiele przyczyn. Na ich sytuację mają wpływ: rosyjskie embargo na import żywności z krajów Unii Europejskiej, spadek popytu na rynku chińskim, konkurencja cenowa z innymi krajami UE i dążenie supermarketów do ciągłego obniżania cen.

TV Trwam News

drukuj