fot. flickr.com

Polskie MSZ wezwie ambasadora Rosji

W poniedziałek ambasador Rosji zostanie wezwany do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Będzie się musiał wytłumaczyć ze swoich słów o tym, że rzekomo Polska jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny światowej.

Siergiej Andriejew w wywiadzie dla jednej ze stacji komercyjnych próbował przekonywać, że wkroczenie Armii Czerwonej do Polski nie było agresją a stosunki polsko-rosyjskie są najgorsze od 1945 roku. Ambasador obciążył też Polskę odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.

– Polityka polska doprowadziła do tej katastrofy, która odbyła się we wrześniu 39 roku – powiedział Siergiej Andriejew, ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce.

Dodał także, że stosunki Polski i Rosji są najgorsze od 1945 roku z winy polskiego rządu. Szef MSZ Grzegorz Schetyna zapowiedział, że w poniedziałek wezwie ambasadora Rosji, aby wyjaśnił co dokładnie miał na myśli.

Na stronie polskiego MSZ pojawiło się oświadczenie w tej sprawie. Przypomniano w nim fakt historyczny wtargnięcia Armii Czerwonej na terytorium Polski i pakt Ribbentrop-Mołotow. Wyrażono stanowczy protest wobec słów ambasadora. Stwierdzono jednocześnie, że słowa te nie służą spełnianiu roli ambasadora, jaką jest szukanie porozumienia i budowanie zaufania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj