fot. PAP/EPA

Media w Rosji informują o kolejnej pomocy dla Ukrainy

Rosyjskie media informują o dostawie kolejnej pomocy humanitarnej dla Donbasu. Powołują się przy tym na służby prasowe ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji.

Według tego resortu ponad 100 TIR-ów przywiozło do Donbasu ok. 1,1 tysiąca ton pomocy humanitarnej, w tym 500 ton produktów spożywczych. Jak mówi organizator konwoju, do Donbasu dostarczono też podręczniki dla uczniów i meble dla przedszkoli.

Od sierpnia ubiegłego roku to już 37. konwój humanitarny – poinformowała agencja RIA Nowosti. Pierwszy z nich wjechał z Rosji na terytorium Ukrainy 22 sierpnia 2014 roku.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych mówi, że to kolejny przykład na łamanie porozumień, zawartych na początku roku w Mińsku.

Strona ukraińska, czyli władze w Kijowie miały odzyskać kontrolę z granicą ukraińsko-rosyjską, czyli granicą między Donbasem a Rosją. Jak widać, na 4 miesiące przed wygaśnięciem tych porozumień, strona rosyjska i również rebelianci, nie mają zamiaru dopuścić strony ukraińskiej do tego, żeby taką kontrolę przejęła. Jest to ewidentne złamanie porozumień wcześniej zawartych. Wydaję mi się, że wiadomości mają dotrzeć do Ukraińców. Mają pokazać, że Rosja w dalszym ciągu jest po stronie rebeliantów. Są to też sygnały dla świata, że w dalszym ciągu Rosja jest stroną, która panuje nad sytuacją – twierdzi Witold Waszczykowski.

Tzw. białe konwoje deklarowane przez Rosję, jako pomoc humanitarna wysyłana do Donbasu są krytykowane przez Kijów.

Konwojów tych nie eskortują pracownicy Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, a ukraińscy celnicy i obserwatorzy międzynarodowi na granicy rosyjsko-ukraińskiej nie uczestniczą w odprawie ładunków. Kijów obawia się, że w ten sposób może być przewożone uzbrojenie dla separatystów.

RIRM

drukuj