fot. PAP/EPA

Europa boi się imigrantów

Niemcy borykają się z największą od 25 lat falą uchodźców. Apelują do partnerów z Unii Europejskiej o przestrzeganie prawa azylowego i domagają się solidarności. Tymczasem Europa boi się przybyszów z Afryki, którzy w zastraszającym tempie zalewają kontynent.

Temat uchodźców od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron gazet na całym kontynencie. Okazuje się, że kwestia imigrantów jest trudniejszym problemem do rozwiązania niż kryzys w Grecji. Z szacunków niemieckich władz wynika, że tylko w tym roku liczba cudzoziemców, którzy wystąpią o azyl w Niemczech, może wynieść ponad 800 tys. To czterokrotnie więcej niż rok temu i najwięcej od zjednoczenia kraju w 1990 roku. Duża liczba uchodźców stawia niemieckie władze przed poważnymi problemami. Odpowiedzialnością za swoje kłopoty Niemcy obarczają inne kraje UE, zarzucając im, że nie przestrzegają unijnych przepisów azylowych, co powoduje, że większość uchodźców zamiast pozostać w Grecji czy we Włoszech, przyjeżdża do ich kraju. Równocześnie jednak rośnie sprzeciw wobec polityki przyjmowania imigrantów.

Wczoraj demonstranci zakłócili wizytę kanclerz Angeli Merkel w ośrodku dla uchodźców koło Drezna. Uczestnicy demonstracji gwizdali i buczeli na szefową rządu. Merkel jedynie skwitowała, że nie ma tolerancji dla ksenofobii.

– Chcę powiedzieć jeszcze raz, także w obliczu tego, co niestety miało miejsce tutaj, że ludzkie i godne traktowanie każdego człowieka, który przychodzi do nas, jest częścią obrazu siebie, który reprezentują Niemcy. To czego doświadczyliśmy jest haniebne i odrażające. Burmistrz i wicekanclerz, a także wszyscy, których spotkałam tu dzisiaj, dołożymy wszelkich starań, aby Niemcy pomogły tam, gdzie potrzebna będzie pomoc – powiedziała Angela Merkel.

Tymczasem Morze Śródziemne pochłonęło kolejne ofiary. Blisko 50 ciał znaleziono pod pokładem łodzi, która wypłynęła z Libii z afrykańskimi uchodźcami na pokładzie. Makabrycznego odkrycia dokonano podczas akcji ratowniczej. Z przeludnionej, tonącej łodzi ratownicy uratowali 430 ludzi. Co więcej, tylko wczoraj aż dziesięć statków, które odbiły od libijskich wybrzeży wezwało pomoc.

Od stycznia tego roku przez Morze Śródziemne do Grecji oraz do Włoch dostało się ponad 68 tysięcy osób, którzy uciekają przed wojnami i prześladowaniami. Statki z nielegalnymi imigrantami często toną, ponieważ są przeludnione. Pasażerów na otwartym morzu zostawia też załoga. Dla niektórych to podróż tylko w jedną stronę.


TV Trwam News/RIRM

drukuj