PAP/Paweł Supernak

Warszawa Rafała Trzaskowskiego

Obniżenie bonifikaty w sprawie przejścia z użytkowania wieczystego, podwyżki cen za wywóz śmieci, tramwaj różnorodności czy laicka Wigilia miejska. Platforma Obywatelska wycofuje się z najważniejszych obietnic wyborczych i skupia się na ideologii. Tak wygląda dziś Warszawa Rafała Trzaskowskiego.

Na wniosek nowego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego Rada Miejska obniżyła bonifikaty na przekształcenie użytkowania wieczystego. Warszawscy radni większością głosów Koalicji Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej przegłosowali uchwałę, która obniża bonifikatę z 98 na 60 proc.

Tuż przed wyborami samorządowymi w październiku Rada Miasta Warszawy przegłosowała uchwałę, zgodnie z którą miasto oferowało 98-procentową bonifikatę jako standardową, a 99-procentową w przypadku użytkowania wieczystego trwającego powyżej 50 lat. Te stawki miały obowiązywać od 1 stycznia 2019 roku, ale nie zdążą wejść w życie. Co będzie oznaczała niższa, 60-procentowa bonifikata?

– To oznacza, że mieszkańcy Warszawy, których będzie dotyczyło to przekształcenie, będą musieli zapłacić 20, a nawet 40 razy więcej aniżeli początkowo planowano – wskazuje Jerzy Kwieciński.

Rafała Trzaskowskiego broni jego partyjny kolega Andrzej Halicki.

PiS kłamie jak zawsze. Warszawiacy mają wybór i albo mogą stosować ścieżkę PO – uchwałę z 2017 r., z której zresztą wiele osób już skorzystało – bonifikata wynosi 95 proc., albo z rządowej ustawy PiS i wtedy ta bonifikata wynosi 60 proc. – podkreśla Andrzej Halicki.

Tymczasem Rafał Trzaskowski wychodzi z coraz to nowszymi pomysłami i uchwałami. To między innymi podniesienie opłat za śmieci czy też podwyżki cen biletów, które – według jego przedwyborczych obietnic – miały być tańsze. Chce także przeznaczyć środki na promocję homoseksualizmu. Po stolicy będzie jeździł tramwaj różnorodności, potocznie określany już jako „homotramwaj”.

– Ja mówiłem, że prezydentura Trzaskowskiego to będzie ideologia i wycieczki zagraniczne, a rozwój zejdzie na dalszy plan i dzisiaj wszystko to, o czym mówiłem, się potwierdza – mówi Patryk Jaki.

Rafał Trzaskowski trzyma się w głównym nurcie zachowań prominentnych polityków PO – dodaje poseł PiS Jan Mosiński.

– Podobnie zachował się Donald Tusk w roku 2011, kiedy twierdził w kampanii wyborczej, że nie podniesie wieku emerytalnego. Wybory PO wygrała, Donald Tusk został premierem i co zrobił? W expose stwierdził, że wiek emerytalny podniesie – przypomina Jan Mosiński.

Aktywność Platformy Obywatelskiej w Warszawie idzie jeszcze dalej.

– Zajęli się tym, że podczas opłatka nie powinno być opłatka i przeszkadzał im ksiądz. To była modlitwa ekumeniczna. Przyszły na to osoby, które demonstrowały sprzeciw wobec tego zwyczaju. Nie potrafili nawet tego uszanować, że my mamy możliwość w taki sposób świętowania Bożego Narodzenia – podkreśla Jacek Ozdoba, radny miasta stołecznego Warszawy.

Koalicja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej to formacja, która wzrastała na komunistyczno-marksistowskich podwalinach, gdzie moralność działała tylko w jedną stronę. Dlatego nie ma się co dziwić, że formacja ta kpi sobie ze społeczności, jaką w tym przypadku są warszawiacy – podkreśla prof. dr hab. Piotr Jaroszyński.

– Formacje marksistowsko-komunistyczne walczyły z religią i ponieważ to jest kontynuacja, w związku z tym dalej walczą z religią, walczą ze zwyczajami czy tradycją polską, która jest mocno wpisana w chrześcijaństwo. Więc nie ma się co dziwić, że lansują zupełnie inny obraz naszej tożsamości – wskazuje prof. dr hab. Piotr Jaroszyński.

Wczoraj, w 37. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, władze Warszawy zdecydowały także o przywróceniu komunistycznych nazw 44 stołecznym ulicom. Radni Prawa i Sprawiedliwości zaprotestowali i złożyli projekt uchwały, w myśl którego nazwy warszawskich ulic miałyby zostać niezmienione. Projekt uchwały radnych PiS odrzuciła Koalicja PO i Nowoczesnej.

– To jest przerażające, ponieważ wczoraj nie walczono z PiS-em, ale walczono z „Inką”, Przemykiem, walczono z Gintrowskim – mówi Jacek Ozdoba.

Przykład prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego pokazuje, ze nie należy wierzyć PO – dodaje wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń.

– PO mówi dokładnie co innego przed wyborami niż to, co potem robi – wskazuje Artur Soboń.

Tymczasem zbliżają się kolejne wybory zarówno do parlamentu, jak i europarlamentu. Dlatego warto mieć otwarte oczy i dokładnie patrzeć na ręce polityków i na ich działania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj