fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Żyjemy w przestrzeni tolerancji, która jest nietolerancją rozsądku i zdrowego myślenia

Trzy historie, trzy przykłady tego, że tolerancja obowiązuje dzisiaj tylko wybrane grupy społeczne – nad tym zagadnieniem w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja pochylił się ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– W roku 2016 pewien bardzo zasłużony dla brytyjskiej nauki biochemik sir Timothy Hunt, który jest laureatem Nagrody Nobla, był członkiem prestiżowego angielskiego stowarzyszenia naukowego Royal Society, podczas konferencji prasowej poczynił pewne uwagi na temat pozycji i zróżnicowania ról kobiet i mężczyzn w nauce. Natychmiast zostały one puszczone w obieg w mediach społecznościowych i okrzyknięte jako dyskryminujące. Wkrótce po tym brytyjski biochemik stracił stanowisko honorowego profesora University College London, został upomniany przez Royal Society i stał się przedmiotem polowania z nagonką, a także przedmiotem kampanii nienawiści, która dotykała jego i jego żonę. Zarówno profesor Hunt, jak i jego żona poczuli się zmuszeni, pod wpływem tej kampanii nienawiści, do opuszczenia Wielkiej Brytanii i osiedlili się w Japonii, gdzie prowadzą swoją działalność naukową – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Druga historia to profesora Alessandro Strumii z 2018 roku. To naukowiec pracujący w prestiżowym ośrodku CERN zajmującym się fizyką jądrową. Wypowiedział słowa: „fizykę stworzyli mężczyźni”. Dodał, że fizycy męscy są dyskryminowani ze względu na tzw. parytety, kiedy ze względu na równość płci obdarza się stanowiskami kierowniczymi ze względu na parytet płci, a nie kwalifikacje. Jak sam podkreślał, opierał się na faktach związanych z historią fizyki jako dziedziny wiedzy i własnych przemyśleniach. Zarząd CERN odebrał tę wypowiedź jako obraźliwą. Profesor nie miał szans na jakąkolwiek obronę. Po prostu został zawieszony – dodał.

– Wreszcie ostatni przykład – 30 maja 2018 roku. W jednej ze stacji telewizyjnych pani Kaja Godek rozmawiała z Katarzyną Piekarską z SLD oraz redaktor tej stacji panią Agnieszką Gozdyrą. Tematem było referendum w Irlandii, której mieszkańcy opowiedzieli się za legalnością zabijania nienarodzonych dzieci. Teza, którą stawiały zgodnie pani redaktor oraz pani Katarzyna Piekarska, brzmiała w ten sposób: Irlandia przegrała, ponieważ był tam silny Kościół katolicki. Pani Kaja Godek dowodziła, że znacznie wcześniej na „Zielonej Wyspie” nastąpił upadek Kościoła, a przegrana życia w referendum była już konsekwencją wcześniejszych dokonań tamtejszej lewicy, która uśpiła czujność Kościoła i doprowadziła do tego, że nawet biskupi i księża ulegli presji poprawności politycznej. W kontekście tej rozmowy padło z ust pani Kai Godek stwierdzenie, że homoseksualizm to zboczenie, dewiacja w stosunku do heteroseksualizmu. Natychmiast po tym programie szesnastu aktywistów ruchu LGBT pozwało panią Godek za zniesławienie. Otrzymała pozew składający się z 320 stron. Pewnej pikanterii dodaje fakt, że próbują udowodnić, że krytyka homoseksualizmu nie jest zgodna z nauczaniem Kościoła – powiedział.

To – zdaniem ks. prof. Pawła Bortkiewicza – obraz dzisiejszego świata, na którym tolerancja jest pojęciem tylko dla wybranych.

– Zwracam uwagę, że żyjemy w bardzo specyficznej przestrzeni wolności, swobody, niedyskryminacji, tolerancji itd. Bardzo ciekawej przestrzeni, bo jest to tolerancja bardzo wąskiej grupy ludzi, jest to walka z dyskryminacją, która jest orzekaniem prawdy, a zarazem jest to radykalnie nietolerancja rozsądku i zdrowego myślenia – zaznaczył.

RIRM

drukuj