fot. flickr.com

M. Morawiecki: w tym roku deficyt budżetowy Polski będzie jednym z najniższych w ciągu ostatnich 20 lat

W tym roku w Polsce odnotowany zostanie jeden z najniższych od 20 lat deficyt – informuje wicepremier Mateusz Morawiecki. To efekt m.in. zwiększenia ściągalności podatków i inwestycji gospodarczych. Byli wicepremierzy podkreślają jednak, że są dziedziny, w których polski rząd powinien wykazać większe zaangażowanie.

Notowania polskiej gospodarki są wyjątkowo optymistyczne. To efekt działań rządu, które miały na celu wyegzekwowanie środków finansowych m.in. z szarej strefy podatkowej. Z samego podatku VAT dochody wzrosły o około 20 miliardów złotych w porównaniu z rokiem ubiegłym. To pozwala na osiągnięcie jednego z najniższych deficytów budżetu państwa od 20 lat – zaznacza wicepremier Mateusz Morawiecki.

– Deficyt budżetu państwa wyniesie około trzydziestu paru miliardów, czyli jeden z najniższych i to nominalnie w ciągu ostatnich 20 lat – podkreśla Mateusz Morawiecki.

W tym roku wzrosły również o ponad 8 proc. dochody z podatku PIT, zaś z podatku CIT o ponad 13 proc. Wzrost PKB w trzecim kwartale bieżącego roku wynosi 4,5 proc. rok do roku. To o 0,6 proc. więcej niż w drugim kwartale.

Janusz Piechociński, były wicepremier w rządzie PO-PSL, zarzuca rządowi Prawa i Sprawiedliwości spowolnienie gospodarcze.

– To jest kolejny rok spadku inwestycji, czyli zahamowania na bardzo niskim poziomie inwestycji podmiotów gospodarczych – twierdzi Janusz Piechociński.

Z takim stanowiskiem nie zgadza się wicepremier Mateusz Morawiecki.

– W trzecim kwartale te inwestycje bardzo wyraźnie ruszyły, w czwartym ruszą prawdopodobnie powyżej 6-7 procent, aż wręcz trzeba uważać, żeby dostępna ilość pracowników, żeby procesy biznesowe nie przyćmiły tego tematu – wskazuje minister rozwoju i finansów.

Większe środki w budżecie to większe możliwości wspierania celów społecznych. Jednym ze sztandarowych programów partii rządzącej – program 500 plus – finansowany jest m.in. ze zwiększonych dochodów podatkowych.

Henryk Goryszewski, były wicepremier w rządzie Hanny Suchockiej, wskazuje, że potrzebne są zmiany.

– Oceniam pozytywnie aspekty czy konsekwencje społeczne tego programu, który jest realizowany, aczkolwiek uważam, że program 500 plus powinien być pogłębiony, przebudowany w taki sposób, aby mocniej akcentował wsparcie dla rodzin rzeczywiście wielodzietnych – mówi Henryk Goryszewski.

Szansą dla polskiej gospodarki miało być wejście do strefy euro. Zwolennicy tego działania argumentują je m.in. lepszymi warunkami do finansowania wzrostu gospodarczego. Były wicepremier w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza Marek Belka, przeciwnik wejścia Polski do strefy euro, teraz namawia rządzących do szybkiego transferu.

– Polska powinna niezwłocznie ogłosić zamiar rychłego wstąpienia do strefy euro. Nasi zachodni sąsiedzi aż się palą, żeby mieć w strefie euro takiego sojusznika – akcentuje Marek Belka.

Taka decyzja musi być podparta odpowiednimi warunkami.

– Ja nie jestem przeciwnikiem dołączenia do euro, ale w pewnej perspektywie, odpowiednio dopasowanej do naszych mechanizmów gospodarczych – zaznacza Mateusz Morawiecki.

W związku z dobrą koniunkturą rząd planuje wypłatę około 2 miliardów złotych z tytułu deputatów węglowych, prawie 1 miliarda złotych rekompensat dla telewizji i radia publicznego oraz 88 milionów złotych na szkolne gabinety lekarskie. Ma to umożliwić nowelizacja ustawy budżetowej na 2017 rok.

TV Trwam News/RIRM

drukuj