fot. PAP/EPA

Podsumowano unijny szczyt ws. uchodźców

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się dziś debata podsumowująca szczyt Rady Europejskiej, który był poświęcony problemowi uchodźców.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk przedstawił europosłom wyniki nieformalnego szczytu UE z 23 września na temat kryzysu związanego z napływem uchodźców. Twierdził, że na świecie narasta „zjadliwa krytyka” pod adresem Unii Europejskiej za reakcję w obliczu tego kryzysu.

Europoseł Ryszard Legutko podkreślał, że działania podejmowane przez Radę i Komisję Europejską są niewystarczające.

– To jest marna namiastka, a nie rozwiązanie problemu. Jak zwykle wysłuchaliśmy wiązki gróźb i inwektyw pod adresem tych, którzy mają inne zdanie. Aspekty polityczne mieszają się tutaj z aspektami humanitarnymi. Komisarz  Timerman swego czasu stwierdził wręcz, że zaproponowane kwoty w zakresie relokacji uchodźców są dobre dla naszych dusz. To zdumiewające, że takie słowa padły na tej Sali. Mamy tu do czynienia z elementami szantażu i europejskiej kazuistyki – stwierdził europoseł.

Głos w dyskusji zabrał także europoseł Zdzisław Krasnodębski który zaznaczył, że należy skupić się przede wszystkim nad tym, co doprowadziło do tak trudnej sytuacji.

– Sytuacja w obozach dla uchodźców poza Unią jest dramatyczna. To tam powinna być skierowana największa pomoc humanitarna. Dobrze, ze to wreszcie zrozumieliśmy. Trzeba też myśleć o tym, jak zwalczać, nie symptomy, ale przyczyny tej tragedii, a to wymaga zupełnie innej polityki, być może łącznie z zaangażowaniem militarnym. Na pewno jednak nie rozwiążemy problemu otwierając dla każdego uchodźcy, nielegalnego imigranta, zewnętrzne granice Unii, powiększając chaos. Dzisiaj nawet Niemcy zrozumieli, że ich możliwości są ograniczone i powoli wraca im poczucie rzeczywistości – powiedział europoseł Zdzisław Krasnodębski.

Polska – decyzją rządu PO–PSL – ma przyjąć ponad 7 tys. uchodźców.

RIRM

drukuj