fot. PAP/EPA

V. Jourova: Unia Europejska „zacznie się rozpadać”, jeśli nie zakwestionuje orzeczenia polskiego Trybunału ws. prymatu prawa europejskiego

Do chóru krytycznych głosów wobec orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego dołączyła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej. Vera Jourova kreśli scenariusz rozpadu Unii Europejskiej. Polska podtrzymuje, że poprzez swoje działania chce zmusić instytucje europejskie, by działały w granicach wyznaczonych im przez traktaty.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że to polska konstytucja stoi ponad prawem europejskim. Sędziowie wskazali, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoich orzeczeniach nie może wychodzić poza kompetencje, które zostały jednoznacznie określone w traktatach.

– Przekazujemy do Unii Europejskiej tylko część uprawnień, natomiast te, które nie zostały przekazane Unii Europejskiej, pozostają narodową kompetencją – mówił prof. Tomasz Grosse, politolog.

Aktualnie (poprzez reinterpretację traktatów) Bruksela chce mieć więcej do powiedzenia. Stąd właśnie jednoznaczne stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, że jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie przestanie wychodzić poza swoje kompetencje, to musi liczyć się z usunięciem orzeczeń z polskiego porządku prawnego.

– Mamy bardzo ostry konflikt dotyczący właśnie m.in. reformy sądownictwa, dlatego to wywołało polityczną awanturę i gwałtowną reakcję ze strony instytucji europejskich – wskazał politolog.

Do chóru przeciwników orzeczenia, jakie podjął polski Trybunał Konstytucyjny, dołączyła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, Vera Jourova.

„Jeżeli nie będziemy w Unii Europejskiej trzymać się reguły, że równe zasady są tak samo respektowane w całej Europie, to cała Europa zacznie się rozpadać. Będziemy musieli zareagować na nowy rozdział, który polski Trybunał Konstytucyjny zaczął otwierać” – zaznaczyła Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej.

Choć Vera Jourova mówi o nowym rozdziale, to podobne wyroki już zapadały w innych państwach członkowskich, ale też w Polsce – przekonuje wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

– Takie wyroki zapadały w polskim Trybunale Konstytucyjnym już od 2005 roku, a więc jest to ugruntowana linia orzecznicza. Takie same wyroki zapadają w Niemczech, we Francji, w Danii, w Rumunii, we Włoszech, w Czechach – akcentował Paweł Jabłoński.

Reakcja na wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma podłoże polityczne – mówi wiceminister Paweł Jabłoński. Dodaje, że orzeczenie polskich sędziów jest krytykowane głównie w tych krajach, gdzie rządzą politycy lewicowo-liberalni. Wbrew temu, że w tych państwach, również zapadały podobne wyroki.

– Mamy tutaj do czynienia z podwójnym standardem i trzeba to dostrzegać – wskazał wiceminister spraw zagranicznych.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego opozycja próbuje interpretować jako pierwszy krok w stronę tzw. polexitu.

– David Cameron to osoba, która wywołała temat brexitu. Mam wrażenie, że Donald Tusk chce wywołać temat tzw. polexitu w Polsce – akcentował Piotr Müller.

Rząd podtrzymuje, że nie planuje wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Tłumaczy też, że hasło tzw. polexit w ustach przewodniczącego PO, Donalda Tuska, to fake news i nieodpowiedzialna gra, w której polityczne emocje mogą pójść za daleko.

– Nie ma bezpośredniego związku pomiędzy orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego a tzw. polexitem – zapewnił prof. Tomasz Grosse.

Platforma Obywatelska chce, by rząd poparł jej propozycję zmiany konstytucji, do której miałaby zostać wpisana obecność Polski w Unii Europejskiej. Na razie Donaldowi Tuskowi trudno do tej inicjatywy przekonać całą opozycję.

TV Trwam News

drukuj