(fot. Creative Commons/P. V. Lic)

PO doprowadzi do likwidacji ogródków działkowych?

Sejmowa podkomisja zajmuje się obywatelskim projektem ustawy ws. ogródków działkowych. Prace nad dokumentem mają się zakończyć pod koniec lipca. Z kolei po wakacjach parlamentarnych ustawą zajmą się połączone komisje Infrastruktury i Samorządu Terytorialnego.

Prace nad ustawą budzą wiele emocji – w środę głosami PO i SP z funkcji przewodniczącego został odwołany poseł Bartosz Kownacki. Nowym szefem komisji została poseł Krystyna Sibińska z PO. Do wczoraj posłowie mogli zgłaszać poprawki do ustawy.

„Sam fakt odwołania przewodniczącego przez PO świadczy o wrogich zamiarach i braku konsensusu, a przede wszystkim niechęci do wypracowania dobrego projektu dla działkowców” – mówi były przewodniczący podkomisji Bartosz Kownacki.

Jak podkreśla: „mam wrażenie, że PO chce doprowadzić do likwidacji ogrodów działkowych”.

Platforma Obywatelska mówiła, że przyspiesza prace. Widzieliśmy jak to przyspieszenie wygląda. Dalej mówiła, że będzie broniła działkowców, a na pierwszy rzut oka widzę, że te poprawki zmierzają do tego, aby zdezorganizować funkcjonowanie ogrodów działkowych; ułatwić ich likwidacje.  Tak, żeby ogrody działkowe w ciągu najbliższych lat mogły być przyjmowane przez developerów, przez osoby, które chcą prowadzić działalność gospodarczą. To bardzo niepokojący sygnał – zaznaczył poseł.

Poseł PiS przypomina jednocześnie, że projekt PO zabezpieczał przede wszystkim interesy deweloperów. Partia Donalda Tuska uzasadniała, że miasta potrzebują nowych terenów inwestycyjnych.

 – Ten projekt budzi wiele emocji, bo dotyczy miliona działkowców. To jest liczba ok. 4 mln osób w Polsce, bo 1 mln działkowców plus ich rodziny to w sumie 4 mln osób. To dotyczy także ogromnych pieniędzy, ponieważ wartość ogrodów działkowych w Polsce szacowana jest na blisko 250 miliardów euro – czyli około biliona złotych. To są niewyobrażalne pieniądze, które mogłyby zostać zagarnięte przez osoby, które chciałyby na tych ogródkach działkowych zbić interes np. przez tych, którzy chcieliby tam budować osiedla, hurtownie, hotele zamiast pozostawić zieleń ludziom, którzy od kilku dziesięciu lat uprawiają ogródki działkowe, a którzy bardzo często je zakładali – powiedział poseł Bartosz Kownacki.

RIRM

drukuj