fot. PAP

PiS chce odznaczenia tzw. Krzyża Wschodniego

Ustanowienia honorowego odznaczenia tzw. Krzyża Wschodniego dla tych, którzy w latach 1939-57 nieśli pomoc prześladowanym, czy represjonowanym Polakom – domagają się posłowie PiSu.

Krzyż Wschodni to jest pamięć złożona z dwóch elementów: o tych, którzy mordowali, ale też o tych Ukraińcach, którzy pomagali Polakom – zwraca uwagę poseł Krzysztof Szczerski.

– Krzyż Wschodni to model polityki zagranicznej, relacji polsko-ukraińskiej, którą chcemy promować jako Prawo i Sprawiedliwość. To są relacje złożone z dwóch elementów. Prawda, która stanowi trwały grunt do budowy relacji i na tym gruncie pojednanie poprzez uhonorowanie tych, którzy byli wtedy z nami. Każda rodzina kresowa ma pamięć o tych, którzy będąc ich sąsiadami mordowali i mają pamięć o tych, którzy im pomagali.
To jest pamięć o dobrych i złych sąsiadach. Jeśli będziemy mówić prawdę na temat tego, co złego działo się na gruncie tej prawdy wyrosną drzewka pokoju. To będą Krzyże Wschodnie, nasze nagrodzenie, nasze uhonorowanie wszystkich tych, którzy nam wtedy pomagali – powiedział Krzysztof Szczerski.

Poseł Adam Lipiński ma nadzieję, że Krzyż Wschodni będzie instrumentem promocji idei współpracy, a przede wszystkim prawdy historycznej.

Mam nadzieję, że to będzie instrument promocji i Polaków i Polski na wschodzie, a także promocji idei współpracy i prawdy historycznej. Prawda historyczna nie polega bowiem tylko i wyłącznie na tym, żeby wiedzieć, że Polacy byli mordowani, ale to także wiedza o tym, że wielu Białorusinów, Litwinów, Ukraińców czy Rosjan po prostu Polakom pomagało. Taki wniosek dotyczący tego krzyża. Zostanie on złożony dzisiaj i ma być przyjęty w formie ustawy. Apeluję do kolegów z Platformy Obywatelskiej o to, żeby poparli tę inicjatywę- powiedział Adam Lipiński.

Poseł Krzysztof Szczerski dodaje, że Krzyż Wschodni ma także pomóc polskiej polityce zagranicznej w promowaniu dobrych relacji polsko-ukraińskich.

-To wymaga wysiłku ze strony polskiej. Polskie instytucje publiczne, Polski Instytut Kultury, polskie placówki dyplomatyczne, które są na Ukrainie muszą znacznie zwiększyć swoją aktywność w zakresie promocji edukacji, wydarzeń kulturalnych, pojednania polsko-ukraińskiego. Nie możemy ograniczać się tak jak to ma miejsce obecnie, dlatego że Polska na Ukrainie prowadzi wyłącznie politykę, jako Unia Europejska. Nie można się na to zgodzić. Polska i Ukraina mają dużo swoich własnych, dwustronnych relacji, mają dużo swojej własnej wspólnej historii, tradycji, kultury, także właśnie współzamieszkiwania pewnych ziem. To jest wystarczająco duży materiał do tego, żeby prowadzić samodzielną politykę polsko-ukraińską. Nie tylko politykę partnerstwa wschodniego i relacji Unia-Ukraina – dodał Krzysztof Szczerski.

Przypomnijmy dziś mija 70 lat od kulminacji zbrodni popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Zbrodnia oddziałów UPA wspieranych przez miejscową ludność ukraińską z lat 1943-1945 pochłonęła ok. 100 tys. ofiar.

Na pl. Trzech Krzyży w Warszawie powinny się rozpoczynać społeczne obchody rocznicy. Mszy św. będzie przewodniczył ks. bp Tadeusz Pikus- biskup pomocniczy warszawski. Homilię wygłosi ks. abp Mieczysław Mokrzycki- metropolita lwowski.

Po Mszy Św. wyruszy Marsz Pamięci, który przejdzie ulicami stolicy do placu Zamkowego. Tam zostaną złożone kwiaty pod tablicą pamiątkową umieszczoną na Domu Polonii

Wcześniej na warszawskim Żoliborzu podczas uroczystości z udziałem prezydenta odsłonięty został pomnik, pod którym złożono wieńce i odbył się Apel poległych.

RIRM 

drukuj