fot. PAP/Paweł Supernak

Wyborcze obietnice PiS są możliwe do realizacji

Jeżeli reformy finansów publicznych i obietnice przedwyborcze PiS-u będą realizowane kompleksowo i stopniowo, to da się je zmaterializować – ocenia dr Marian Szołucha, ekonomista z Forum dla Wolności Rozwoju.

Większość obietnic Prawa i Sprawiedliwości ma szanse na realizację, choć przed przyszłym ministrem finansów będzie stało trudne zadanie – zaznacza dr Marian Szołucha.

– Jeśli reformy finansów publicznych i realizacja obietnic Prawa i Sprawiedliwości sprzed wyborów będą realizowane kompleksowo, a nie w oderwaniu od siebie, jeśli będą realizowane stopniowo, a nie wszystkie na raz, to da się je zmaterializować. Przynajmniej większość z nich w ciągu najbliższych czterech lat. Minister finansów – osoba, która nim zostanie za kilka dni – będzie miał jednak niezmiernie trudne zadanie. Trudne, ponieważ poprzednicy zostawiają istną stajnię Augiasza w budżecie państwa na przyszły rok. Przypomnę: 55 mld złotych zaplanowanego deficytu to rekord wszechczasów, jeśli chodzi o nasze finanse publiczne. Ponad 180 mld złotych potrzeb pożyczkowych i to tylko dzięki temu, że na świecie ciągle są niskie stopy procentowe – podkreślił dr Marian Szołucha.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na ministra finansów Paweł Szałamacha podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że realizacja programu PiS-u „500 zł na dziecko” może wymagać „pewnego kwotowego” zwiększenia deficytu budżetowego.

Jak podkreślił, ten program to „sztandarowe zobowiązanie wobec wyborców”.

„Sądzę, że będziemy w stanie bezpiecznie zarówno zrealizować nasze ambitne zamierzenia programowe, jak i zachować wiarygodność finansową kraju” – zaznaczył Paweł Szałamacha.

RIRM

drukuj