fot. PAP

Sejm promuje homoseksualizm kosztem ofiar Wołynia

Wystawa zdjęć, na których pokazani są ludzie żyjący w układach homoseksualnych prezentowana jest w głównym holu Sejmu, a wystawa upamiętniająca ofiary ludobójstwa na Wołyniu znalazła się przy kaplicy sejmowej – w miejscu, do którego niewiele osób z zewnątrz ma dostęp. Zgody na wystawy udziela marszałek Sejmu.

Umieszczenie wystawy o zbrodni wołyńskiej w podziemiach pokazuje, co jest ważne dla obecnej Marszałek Ewy Kopacz – ocenia poseł Maciej Małecki.

–  W ten sposób marszałek Ewa Kopacz jasno określiła, co jest dla niej najważniejsze. Marszałek schowała do podziemia tragedie Polaków mieszkających na Wołyniu, zamordowanych przez swoich sąsiadów – Ukraińców. A także tragedie Ukraińców zamordowanych przez swoich rodaków za to, że nie byli wystarczająco radykalni wobec Polaków. Tymczasem na piedestał zostały wystawione  homoseksualne pary. Szczególnie bulwersujące jest to, że wystawa w holu głównym jest oglądana w zasadzie przez wszystkich wchodzących do Sejmu; w tym przez wycieczki dzieci i młodzieży – zaznaczył poseł Małecki.

Ta sytuacja pokazuje również, jak w Parlamencie traktowana jest prawda historyczna i czyje interesy są ważniejsze – dodała poseł.

Dla mnie jest to nie do przyjęcia. Prawo i Sprawiedliwość od zawsze dopomina się prawdy o zbrodni wołyńskiej i o tym, że jest to ludobójstwo. Jest również propozycja, żeby taka uchwała została jutro przyjęta przez Sejm. Szkoda, że właśnie tak traktowane są te wydarzenia z przeszłości dotyczące ofiary Polaków, którzy ginęli w bestialski sposób. Oni oddali życie za Ojczyznę, oddali krew za to, abyśmy my mogli żyć w swoim wolnym kraju – w Polsce – powiedziała poseł Beata Szydło.
Wystawa o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest jedną z inicjatyw upamiętniających ofiary w przypadającą dziś 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej.
 

RIRM

drukuj