fot. Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

P. Jaki: Po roku działania programu „Praca więźniów” gonimy światową czołówkę

Bez złotówki z budżetu państwa udało się sprawić, że więźniowie pracują, spłacają alimenty, resocjalizują się. O ten system pytają wszyscy na świecie – wskazywał Patryk Jaki, wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości, w sobotnim programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

W rozmowie z red. Robertem Knapem gość TV Trwam przypominał o dużym znaczeniu Służby Więziennej i systemu więziennictwa. My teraz odbudowujemy tę służbę pod każdym względem – podkreślał polityk.

Wiceszef resortu sprawiedliwości mówił m.in. na tematy: przywracania etosu Służby Więziennej w Polsce, poprawie skuteczności resocjalizacji, a także o edukacji funkcjonariuszy SW czy programie „Praca więźniów”.

Jak wskazał, kiedyś praca w Służbie Więziennej (Straży Więziennej) była „czymś, z czego można było być dumnym”. Dzisiaj jest trochę inaczej – zwrócił uwagę wiceminister.

Przypominamy te czasy niepeerelowskie, ale czasy Straży Więziennej, kiedy ta służba była wysoce patriotyczna (…). Młodzi ludzie garnęli się do tej służby – zaznaczył Patryk Jaki.

Mówiąc o systemie resocjalizacji w Polsce, zwrócił uwagę na jego ogromne zaniedbanie. Obecnie po warunkach bezwzględnej izolacji do więzienia powraca co druga osoba odbywająca wcześniej karę. To są fatalne statystyki – podkreślił polityk.

My jesteśmy przekonani, że w wielu ludziach można odnaleźć dobro, tylko trzeba im dać szansę, trzeba do nich dotrzeć.  Wprowadzamy też programy katolickie do więzień i staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, aby pokazać osadzonym, że jest inna droga – mówił wiceminister Jaki.

Odnosząc się do wdrażanego obecnie programu „Praca więźniów” (mającego aktywizować osadzonych do zarabiania, m.in. na swoje utrzymanie), gość TV Trwam poinformował, że resort sprawiedliwości ma podpisane setki umów prywatnych i państwowych dotyczących zatrudnienia więźniów. Planujemy wybudować 40 hal produkcyjnych w zakładach karnych pod konkretną produkcję – zapowiedział Patryk Jaki.

Jak dodał, kiedy przyszedł do Ministerstwa Sprawiedliwości, mówiono mu, że w Polsce pracuje najmniej więźniów w Europie. Dziś – po roku – gonimy światową czołówkę – podkreślił.

Mówiono, że nie da się tego zrobić, że to jest niemożliwe, żeby wszyscy więźniowie poszli do pracy, ale ja się uparłem. Zrobiliśmy program „Praca więźniów” i tak, jak zaczynaliśmy z najniższego pułapu, dzisiaj, po roku funkcjonowania tego programu gonimy światową czołówkę. W tej chwili pracuje 32 tysiące więźniów – jest to najwięcej w historii III RP. Koszt utrzymania więźnia spada – wskazał Patryk Jaki.

Wiceminister zwrócił uwagę, że spośród 75 tys. osadzonych w Polsce, do pracy zdolnych jest ok. 45 tys. Zdecydowana większość z nich pracuje – zauważył polityk.

Udało się to zbudować. Posłaliśmy ich do pracy, dzięki temu mogą też spłacać alimenty – bo więźniowie mają zadłużenie alimentów na poziomie 1 mld 300 mln. Cierpią na tym rodziny, matki, dzieci (…), dlatego mamy pełne przekonanie, że  to jest coś, co trzeba robić – i naprawdę to robimy – zaznaczył Patryk Jaki.

Wiceszef resortu sprawiedliwości dodał, że praca więźniów pełni też funkcję resocjalizacyjną. Wszystkie badania na świecie pokazują, że kiedy więźniowie pracują, jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że taka osoba z powrotem, po wyjściu na wolność, „wróci za kraty”. Dzięki temu nie będziemy musieli znów ponosić kosztów na utrzymanie więźnia – zaznaczył polityk.

Jako istotny aspekt naprawy polskiego systemu więziennictwa Ministerstwo Sprawiedliwości postrzega też szkolenie personelu.

Budujemy Państwową Wyższą Szkołę Więziennictwa. (…) System naboru, awansów, szkolenia tkwi jeszcze w poprzednim systemie, w Polsce Ludowej. My to wszystko chcemy zmienić na taki nowoczesny system penitencjarny, dlatego stwarzamy państwową szkołę, która będzie jedynym sposobem uzyskania tego zawodu, a dodatkowo budujemy pierwszy w Polsce – i on powstanie w tym roku – Państwowy Instytut  Kryminologii (…), który będzie sprawdzał, jak działają poszczególne obszary więziennictwa – przypomniał Patryk Jaki.

 

RIRM

drukuj