fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Min. M. Maląg wobec zarzutów dot. zaangażowania rządu w kampanię: Jesteśmy przedstawicielami społeczeństwa. Aktywność w czasie kampanii zawsze była związana z tym, czym dany resort się zajmuje

Jako rząd jesteśmy przedstawicielami społeczeństwa. Realizujemy określoną politykę i o tym rozmawiamy. Aktywność w czasie kampanii zawsze była związana z tym, czym dany resort się zajmuje. Przede wszystkim z Polakami trzeba rozmawiać i spotykać się. To jest jedno z zadań ministrów – zwracała uwagę Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, w czwartkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Odniosła się w ten sposób do zarzutów opozycji dotyczących zaangażowania rządu w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy.

Platforma Obywatelska złożyła do Sądu Najwyższego protest wyborczy. Domaga się, aby wynik drugiej tury wyborów prezydenckich został uznany za nieważny. Argumentuje to m.in. zaangażowaniem instytucji państwowych w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. [czytaj więcej]

– Jako rząd jesteśmy przedstawicielami społeczeństwa. Realizujemy określoną politykę i o tym rozmawiamy. Aktywność w czasie kampanii zawsze była związana z tym, czym dany resort się zajmuje. Przede wszystkim z Polakami trzeba rozmawiać i spotykać się. To jest jedno z zadań ministrów, wiceministrów – i to czyniliśmy. To nie była nowość na rzecz kampanii, tylko spotkania z Polakami rozpoczęły się tak naprawdę kampanią przygotowawczą prezydenta Andrzeja Dudy w 2015 roku, kiedy to z Polakami pisaliśmy program – zwracała uwagę Marlena Maląg.

Politycy PO zapowiadają włączenie do Koalicji Obywatelskiej innych partii i osób zaangażowanych w kampanię prezydencką Rafała Trzaskowskiego. Mobilizacja opozycji ma związek z wyborami parlamentarnymi i samorządowymi, które odbędą się za trzy lata.

– Zobaczymy, jak Platforma będzie się odbudowywać – kciuków za to nie będziemy trzymali. Widać rozwarstwienie i różne dyskusje na ten temat. W pewien sposób zmiana kandydata dała możliwość Platformie Obywatelskiej odzyskania impetu. W mojej ocenie, jeśli kampania trwałaby dłużej, to byłoby to na korzyść prezydenta Andrzeja Dudy, gdyż świeżość Rafała Trzaskowskiego właściwie się kończyła. Wyborcy dokonali dobrego wyboru dla Polski – wybrali „Prezydenta polskich spraw”. Dla nas najważniejsze jest budowanie dalej dobrej zmiany – oznajmiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Gość TV Trwam wskazała na konieczność dalszej realizacji programów społecznych, a także polityki wspierającej tradycyjny model rodziny oraz prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

– Trzeba realizować wszystkie działania propagujące tradycyjny model rodziny. To, co pięknego stało się w kampanii prezydenta Andrzeja Dudy, to podpisanie Karty Rodziny, która wyznacza przede wszystkim perspektywy, w jakim kierunku pójdzie dalej Polska, w jakim kierunku powinniśmy pójść i wychowywać młode pokolenie – wychowują rodzice według przyjętych przez siebie wartości, ale przede wszystkim w wychowanie nie angażują się instytucje. Instytucje mogą wspierać wychowawczą rolę rodziny, ale nie mogą nic robić za rodzinę. Wchodzenie różnych stowarzyszeń do szkół, które miałyby wpływ na kształtowanie ideologii, nie powinno mieć miejsca – podkreślała szefowa resortu rodziny.

– W resorcie rodziny przygotowujemy strategię demograficzną, która wyznaczy między innymi kierunki wsparcia dla młodych ludzi, zachęty do tego, aby młodzi ludzie podejmowali decyzje o tym, by rodziło się więcej dzieci w małżeństwie i żeby małżeństwa były zawierane – to są priorytety. Dzisiaj jest czas podsumowań i przygotowania nowych wyzwań, nowych kierunków – dodała.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej skupia się także na ochronie miejsc pracy i zmniejszaniu bezrobocia w Polsce, które w ostatnim czasie – w dobie pandemii koronawirusa – uległo zwiększeniu. Resort monitoruje sytuację na rynku pracy, ponadto realizowane są rządowe tarcze antykryzysowe.

– Cały czas ratujemy miejsca pracy. Ponad 117 mld złotych zostało już przekazanych, a więc miejsca pracy rzeczywiście są chronione. Dowodem tego, że wsparcia działają, jest stopa bezrobocia. Zdaniem Rafała Trzaskowskiego, miliony osób już straciło pracę, co – jak wiemy – jest nieprawdą. Na koniec czerwca mamy stopę bezrobocia na poziomie 6,1 proc., ponad 1 mln 25 tys. osób bezrobotnych, ale w wyniku pandemii koronawirusa ponad 100 tys. osób straciło pracę. Kolejny etap, poza dalszym realizowaniem tarcz, to są inwestycje, które mają wspomagać samorządy w rozwoju gospodarki, ale także duże inwestycje rządowe. Cały czas analizujemy sytuację na rynku pracy, która jest pod kontrolą – zapewniała Marlena Maląg.

radiomaryja.pl

drukuj