fot. PAP

Nie dla GMO – debata PiS

„Nie dla GMO” – pod tym hasłem odbędzie się dziś w Sejmie debata ekspercka organizowana przez PiS. Posłowie złożą projekt ustawy o organizmach genetycznie modyfikowanych.

Projekt odnosi się do prawa Unii Europejskiej i zabezpiecza interesy Polski. Prof. Jan Szyszko, były minister środowiska zwraca uwagę, że nasz kraj ma możliwość produkcji żywności o najwyższej jakości, jednak nie potrafimy wykorzystać swojego potencjału.

– Na bazie tej ustawy, zgodnie z prawem unijnym i  zgodnie z prawem polskim – Polska powinna być całkowicie wolna od organizmów genetycznie modyfikowanych w hodowli roślin i zwierząt. Jest to wielka szansa dla polskiej wsi. Wielką szansą dla polskiej wsi jest to, aby cały świat wiedział, że Polska ma możliwości produkcji żywności o najwyższej jakości, tej żywności, która jest tak mocno poszukiwana na całym świecie, produkcja żywności o dużych jakościach. Możliwości produkcyjne Polski są dwa razy większe od obecnych, wykorzystywanych. W związku z tym większa produkcja, to również miejsca pracy w terenach wiejskich. Miejsca pracy w terenach wiejskich to również obrona Polski – powiedział prof. Jan Szyszko.   

Prof. Jan Szyszko akcentuje, że nieracjonalne jest to, co podnoszą zwolennicy wprowadzenia żywności GMO, że produkty te będą tańsze.

– Polskie rolnictwo jest niezwykle konkurencyjne pod względem cen produkcji. Pamiętajmy, że dwa lata temu zachęcano rolników do tego, aby palili zbożem, gdyż jeden kwintal kosztował 36 złotych. Również jabłko techniczne wtedy  kosztowało 10 groszy, a więc cała motywacja, że należy wprowadzić genetycznie modyfikowane organizmy, po to żeby produkować w Polsce taniej jest zupełnie nieracjonalna. Następny argument: jak będziemy stosowali GMO, to będziemy mniej zużywali środków ochrony roślin – w związku z tym będziemy mniej niszczyli środowisko. Konstruowanie genetycznie modyfikowanych organizmów to jest spirala potrzeb. Coraz nowe gatunki się uaktywniają, inne się uodparniają. Tam, gdzie stosuje się GMO trzeba stosować coraz nowe i coraz bardziej drastyczne środki ochrony roślin – dodał prof. Jan Szyszko.  

RIRM

drukuj