fot. PAP/Adam Warżawa

M. Morawiecki: w Polsce powstanie co najmniej 10 tys. miejsc pracy

W wyniku naszych rozmów w Londynie w najbliższych latach w Polsce powstanie co najmniej 10 tys. nowych miejsc pracy – powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki, który spotkał się w brytyjskiej stolicy z inwestorami i instytucjami finansowymi.

Podczas jednodniowej wizyty w Wielkiej Brytanii Morawiecki rozmawiał z przedstawicielami firm i funduszy, które myślą o zainwestowaniu w Polsce lub są już obecne na polskim rynku.

Rozmawialiśmy o środowisku biznesowym w Polsce i o tym, w jaki sposób możemy przyciągnąć dodatkowe inwestycje. Zmiana, którą zaproponowaliśmy, to tzw. <one-stop-shop> (jedno okienko – PAP): jedna komórka w naszym ministerstwie ma służyć rozwiązywaniu problemów inwestorów – regulacyjnych, prawnych, finansowych, fiskalnych – w taki sposób, aby nie czuli się, że są odsyłani od Annasza do Kajfasza” – powiedział Mateusz Morawiecki po zakończonych spotkaniach.

Wicepremier ocenił, że w wyniku rozmów powinno powstać „co najmniej 7-10 tys. miejsc pracy, a to dopiero początek”.

„To są projekty informatyczne, zarządzanie projektami, zarządzanie danymi, big data management” – powiedział wicepremier.

„To już nie jest tylko back office – call center czy funkcje księgowe, choć witamy z radością wszystkie nowe miejsca pracy, ale szczególnie cieszymy się z tych, które przynoszą największą wartość dodaną i gdzie wynagrodzenie jest wyższe niż przeciętne” – dodał Mateusz Morawiecki.

Jak powiedział wicepremier, tego typu inwestycje będą przede wszystkim trafiać do największych miast, w których podobne operacje biznesowe są już prowadzone, m.in. do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Gdańska, Łodzi, Szczecina.

„Ale rozmawialiśmy dzisiaj również z inwestorem, który (…) jest zadowolony ze swojej lokalizacji w Olsztynie, korzystając z różnych udogodnień” – zastrzegł minister.

Mateusz Morawiecki przyznał, że decyzja Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE może przyczynić się do zwiększonego zainteresowania firm przeniesieniem części operacji do innego kraju członkowskiego.

„Na wyczucie mogę powiedzieć, że rzeczywiście po referendum coraz więcej zarządów dużych firm pyta o to, jaką strategię powinni przyjąć w świecie, kiedy Wielka Brytania już nie będzie z nami w Unii Europejskiej” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Podkreślił, że jest świadomy tego, że wszystkie kraje Wspólnoty będą zabiegały o zdobycie większych inwestycji.

„Nie mam wątpliwości, że państwa ze strefy euro mają przewagę, bo oferują zdolność do rozliczania w jednolitej walucie, ale my też mamy swoją: bardzo wykształconą kadrę inżynierską” – ocenił Morawiecki.

Dodał, że dla części inwestorów, z którymi spotkał się w Londynie, m.in. dla firmy projektowo-inżynierskiej CH2M i producenta silników Rolls-Royce, „to nie bodźce finansowe są interesujące, ale dostępność wysoce wykwalifikowanej kadry pracowniczej, mówiącej wieloma językami”.

Podczas czwartkowej wizyty w Londynie Mateusz Morawiecki spotkał się także z brytyjskim ministrem ds. handlu międzynarodowego Liamem Foxem.

„To było spotkanie zarówno polityczne, jak i gospodarcze. Rozmawialiśmy o tym, jak utrzymać jedność świata atlantyckiego, świata zachodniego, do którego się zaliczamy i do którego chcemy się przyczyniać, w obliczu wielu zagrożeń: Brexitu, groźnej sytuacji na Ukrainie, zachowań Rosji, sytuacji w Turcji i tej związanej z uchodźcami” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Pytany o to, w jaki sposób Polska miałaby stać się „łącznikiem Wielkiej Brytanii z Unią Europejską”, co zapowiedział na początku swojej wizyty, wicepremier wskazał, że oba kraje łączą wspólne interesy.

„My już dzisiaj oferujemy dobre warunki dla brytyjskiego biznesu i możemy być łącznikiem gospodarczym, ale również jesteśmy krajem, który najwyższą wagę przykłada do funkcjonowania NATO. Wielka Brytania jest nadal i pozostanie członkiem Sojuszu i to platforma, przez którą powinniśmy ze sobą współpracować” – dodał minister.

Odnosząc się do swojej zapowiedzi w BBC Radio 4, że spodziewa się po Brexicie powrotu do kraju nawet 200 tys. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, Morawiecki przyznał: „będzie bardzo ciężko przekonać ludzi do powrotu, zdajemy sobie z tego sprawę”.

„Powinniśmy spróbować przyciągnąć 10-15 proc. z tej wielkiej emigracji (po wejściu Polski do UE) i to będzie zastrzyk kapitału, doświadczenia przez wzbogacenie Polski o ludzi, którzy wiedzą, jak działają instytucje dojrzałego państwa i mogą wnieść wiele do polskiej gospodarki” – powiedział Mateusz Morawiecki.

Odnosząc się do 77. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej powiedział, że „1 września to symboliczny dzień, kiedy Polska przegrała swoją przyszłość”.

„Rozwijaliśmy się jako normalny, demokratyczny kraj i mieliśmy ogromną szansę na rozwój, ale napadły na nas hitlerowskie Niemcy, a Wielka Brytania, pomimo zobowiązania traktatem sojuszniczym, nie przyszła z pomocą. Straciliśmy wtedy kolejne 50 lat, pomiędzy 1939 a 1989 rokiem, co spowodowało ogromne różnice w dochodach między Polską a Wielką Brytanią” – ocenił Morawiecki.

„Byłoby moim pragnieniem, żeby ludzie nie wyjeżdżali wyłącznie ze względów materialnych i żebyśmy dali im poczucie, że kraj się rozwija, że warto tam być, nawet jeśli nie jest na razie najbogatszy na świecie, a także, że wartości w tym kraju są odpowiednie: bohaterowie są uważani za bohaterów, a zło jest nazywane złem. Takie rzeczy są dla ludzi ważne” – podkreślił.

Pytany o przyszłotygodniową decyzję agencji ratingowej Moody’s, która 9 września ma opublikować nową ocenę dla Polski, Morawiecki powiedział: „wydali (w maju) negatywną perspektywę, teraz wydali ostrzeżenie, więc zapewne będą chcieli przeprowadzić zmianę (ratingu), choć tego oczywiście nie wiem”.

„Przed nami jednak kolejna wielka fala inwestycji związanych z funduszami strukturalnymi, ale też (obserwujemy) zwiększone zainteresowanie ze strony firm chińskich, japońskich – siła polskich inwestycji będzie rosła i wydaje nam się, że zasługujemy na stabilną ocenę” – powiedział. „Inwestorzy nie szliby do kraju, gdzie dzieje się źle, więc sam fakt, że wiele firm wyraziło zainteresowanie inwestycjami znaczy, że doceniają zmianę jakości wzrostu gospodarczego” – dodał wicepremier.

Jak powiedział, inwestorzy znają strategię gospodarczą rządu – w tym promowanie oszczędności, decyzję o reformie OFE i wsparcie budowy polskiego kapitału – a jednocześnie widzą, że według planu budżetowego na przyszły rok deficyt pozostanie na poziomie poniżej 3 proc. PKB. To – jak mówił – „dużo lepiej niż w większości krajów Unii Europejskiej, włączając w to Francję czy Hiszpanię, nie mówiąc o Włoszech czy Portugalii”.

Poproszony o komentarz do zapowiedzi francuskich i niemieckich ministrów, że należy zatrzymać negocjacje porozumienia o wolnym handlu pomiędzy UE a USA, Morawiecki powiedział, że umowa może nieść za sobą wiele zagrożeń.

„Jeżeli okaże się niekorzystna dla Polski, to podejmiemy stosowną i podmiotową decyzję w tej sprawie. W tym kształcie umowa ta mogłaby nieść za sobą bardzo duże ryzyka” – podkreślił minister.

W trakcie wizyty w Londynie wicepremier Morawiecki udzielił także wywiadów m.in. telewizji Channel 4, BBC Radio 4, dziennikowi „The Guardian” i serwisowi internetowemu BuzzFeed.

PAP/RIRM

drukuj