fot. PAP/Andrzej Grygiel

M. Dworczyk: Wdowy i dzieci po górnikach, którzy zginęli w kopalni Murcki – Staszic otrzymają renty specjalne

Premier podjął decyzję, że wdowy po górnikach, którzy zginęli w wyniku wstrząsu w kopalni Murcki – Staszic oraz ich dzieci otrzymają renty specjalne; na Śląsk jedzie minister energii Krzysztof Tchórzewski – poinformował w poniedziałek szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Pytany wieczorem w Polsat News o poniedziałkową tragedię w katowickiej kopalni Murcki-Staszic Dworczyk zapewnił, że rząd jest na bieżąco w kontakcie z władzami Polskiej Grupy Górniczej. Jak dodał, o sytuacji na bieżąco jest także informowany premier Mateusz Morawiecki, który przebywa na szczycie UE w Brukseli.

„Na Śląsk jedzie mister (energii) Krzysztof Tchórzewski, jutro spotka się z tymi rannymi górnikami, z którymi może się spotkać w szpitalu, bo ich stan na to pozawala. Rodzinom udzielana jest pomoc psychologiczna. Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję, że wdowy oraz dzieci po górnikach, którzy zginęli otrzymają renty specjalne” – powiedział Michał Dworczyk.

Trzej górnicy, pracujący przy drążeniu podziemnego chodnika w katowickiej kopalni Murcki-Staszic, zginęli w wyniku poniedziałkowego wstrząsu w tym zakładzie. Transport ich ciał na powierzchnię może potrwać jeszcze kilka godzin – szacują przedstawiciele kopalni.

Wcześniej Polska Grupa Górnicza potwierdziła śmierć dwóch górników, którzy po wstrząsie pozostali pod ziemią. Trzeci – bez oznak życia – był transportowany na powierzchnię. Pracownik był przyciśnięty jedną z maszyn – wydostanie go spod niej zajęło ratownikom ponad pół godziny. Około godziny 19. potwierdzono, że również ten mężczyzna nie żyje.

Sześciu innych górników, którzy pracowali w rejonie wstrząsu, jest w szpitalach. Najciężej rannego zabrał tam śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Popołudniowy wstrząs został zaliczony do kategorii wysokoenergetycznych; oszacowano go na 2,66 w skali Richtera. Był również odczuwalny na powierzchni.

Wstrząs wystąpił o godzinie 14.12 w rejonie drążonego wyrobiska chodnikowego – pracowało tam dziewięciu górników. Trzej sami wyjechali na powierzchnię, pozostali byli transportowani przez kolegów.

Na miejscu są przedstawiciele nadzoru górniczego – okoliczności wypadku wyjaśnia Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach, pod nadzorem Wyższego Urzędu Górniczego.

Wypadek w kopalni Murcki-Staszic to największa w tym roku górnicza tragedia. Wraz z ofiarami poniedziałkowego wstrząsu, w tym roku w polskim górnictwie zginęło 16 osób, w tym 12 w kopalniach węgla kamiennego.

PAP/RIRM

drukuj