fot. Tomasz Strąg

M. Błaszczak: gdyby PiS nie wygrało wyborów, mielibyśmy tysiące imigrantów

Gdyby nie zmiana władzy w 2015 roku i wygrana wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość, to dziś mielibyśmy tysiące imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej – ocenił w piątek szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak. Według niego pomoc uchodźcom „na miejscu” przynosi lepsze efekty i jest bardziej skuteczna.

„Gdyby nie zmiana władzy w 2015 roku, gdyby nie wygrana wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość, to dziś mielibyśmy tysiące emigrantów z Bliskiego Wschodu i z Afryki Północnej zwanych uchodźcami. Oczywiście bezpodstawnie, bo ten milion ludzi, którzy napłynęli do Niemiec, to byli uchodźcy, czy emigranci? To oczywiście byli emigranci, ale mówiono o nich jako o uchodźcach” – powiedział Mariusz Błaszczak w radiowej Jedynce, pytany o uchodźców.

Minister Błaszczak ocenił, że gdyby Polska zgodziła się przyjmować uchodźców, to tworzyłyby się w Polsce getta, które „są naturalnym zapleczem terrorystycznym dla muzułmańskich terrorystów.” – tak jak to dzieje się na Zachodzie Europy.

„Przecież we Francji wciąż jest stan wyjątkowy wprowadzony po zamachu terrorystycznym” – przypomniał szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W jego ocenie rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazał, że trzeba pomagać uchodźcom, ale „na miejscu”.

„Ja na posiedzeniach Rady Unii Europejskiej ministrów spraw wewnętrznych jestem bardzo często i zawsze przekonuję, że pomoc na miejscu jest bardziej efektywna, jest bardziej skuteczna” – zaznaczył Mariusz Błaszczak.

„Ja jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo w Polsce i nie narażę bezpieczeństwa Polski i Polaków w imię ideologii multikulturalizmu, której wierni są politycy PO i znaczna część polityków Zachodniej Europy” – mówił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

PAP/RIRM

drukuj